Żyje dzięki mocy Chrystusa
- 5 maja, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Zostałam poddana aborcji, ale nie umarłam — te słowa, choć wyglądają jak hasło reklamowe ruchów pro life, wcale nimi nie są. Streszczają one historię życia 28-letniej Gianny Jessen. — Moja matka postanowiła mnie usunąć, kiedy miałamsiedem i pół miesiąca życia płodowego. Pojechała do kliniki w Los Angeles. Przeprowadzono aborcję metodą solną, ale coś im się nie udało. Roztwór soli, który wprowadzono do łona mojej matki nie zadziałał. I ja żyję. Wierzę, […]
Zostałam poddana aborcji, ale nie umarłam — te słowa, choć wyglądają jak hasło reklamowe ruchów pro life, wcale nimi nie są. Streszczają one historię życia 28-letniej Gianny Jessen.
- Moja matka postanowiła mnie usunąć, kiedy miałamsiedem i pół miesiąca życia płodowego. Pojechała do kliniki w Los Angeles. Przeprowadzono aborcję metodą solną, ale coś im się nie udało. Roztwór soli, który wprowadzono do łona mojej matki nie zadziałał. I ja żyję. Wierzę, że zadziałała moc Chrystusa. I nie umarłam — opowiadała Jessen 500 studentom Uniwersytetu w Kansas.
- Medyczne wyjaśnienie moich urodzić jest takie, że urodziłam się po solnej aborcji. Nie ma lekarskiego wyjaśnienia tego, że żyję, ale ja jestem tutaj — dodała Jessen.