I co będzie z tymi kobietami?

24

W dniach od 5 do 7 października 2017 r. odbył się synod Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce (KZ), na którym pojawił się między innymi wątek dotyczący roli kobiet w Kościele.

Podkreślano zarówno rolę żon pastorów, jak i pozostałych kobiet służących w KZ.

Na ręce prezbitera naczelnego Marka Kamińskiego złożono uroczyście wniosek o ustanowienie 1 grudnia Dniem Żony Pastora w Kościele Zielonoświątkowym. Głównym wnioskodawcą, postulującym do Naczelnej Rady Kościoła o szczególne docenienie żon pastorów, jest żona aktualnego prezbitera naczelnego Ewa Wasilewska-Kamińska, która przez wiele lat pełniła służbę u boku swojego męża, gdy był on pastorem zboru w Koszalinie. Siostra Ewa zna dokładnie trudy życia pastorskiej rodziny, a przede wszystkim trud i wysiłek, jaki musi podejmować małżonka duchownego. Złożono zatem postulat, by zbory w zaproponowanym przez wnioskodawczynię dniu uhonorowały w sposób szczególny pracę żon pastorów i podziękowały im w sposób wyjątkowy za wszystko, co robią dla Bożego Królestwa. Podkreślana była ciężka sytuacja kobiet, których mężowie służą w swoich parafiach.

Rodzi się oczywiście pytanie, czy autorzy omawianego postulatu prawidłowo identyfikują potrzeby żon pastorów w Polsce. Czy typowa żona duchownego KZ uważa, że jej praca na rzecz Kościoła jest niedoceniona i czy pragnie uznania od osób, którym zdecydowała się służyć? Czy chciałaby być wyróżniana na tle innych kobiet i mężczyzn, którzy też usługują w danym zborze?

Należałoby się też zastanowić nad tym, jak takie „szczególne uhonorowanie” zostanie odebrane przez zborowników. Czy nie wprowadzi do niepotrzebnego podziału na zwykłych wiernych i osoby wyjątkowe w Królestwie Bożym? Poza tym „wyjątkowość” służby żony pastora jest rzeczą dyskusyjną. Przecież nie tylko żony pastorów angażują się w pracę na rzecz Ewangelii. Robią to też żony hydraulików, żony stolarzy, żony przedstawicieli handlowych, a nawet samotne matki. Oczywiście kobiety te robią to zawsze na miarę swoich możliwości. Jak jednak ocenić, komu jest w życiu trudniej?

– samotnej matce, która łączy pracę zawodową z wychowywaniem dzieci i dodatkowo angażuje się w służbę zboru?

– czy mężatce, która wraz z dojrzałym duchowo mężem-pastorem podejmuje się służby w lokalnej społeczności?

Niestety 1 grudnia miałby być doceniony wyłącznie trud żon pastorów. Czy to w ogóle słuszny kierunek myślenia w przypadku SŁUŻBY w Bożym Królestwie?

Na tegorocznym synodzie pojawił się również wniosek o zmianę prawa wewnętrznego KZ i wprowadzenie ordynacji kobiet.

Autorami tego postulatu jest grupa pastorów, którzy mają na celu stworzenie kobietom równego dostępu do służby pastorskiej. Postulat ten jest dedykowany szczególnie tym siostrom, które i tak od wielu lat pełnią w sposób nieformalny rolę osób duchownych. Od wielu lat jest w KZ grupa kobiet określana w swoich macierzystych zborach mianem „pastor”. Nie były one jednak ordynowane oficjalnie i w związku z tym w oczach polskiego prawa nie posiadają statusu osób duchownych. Nie mogą przez to korzystać z przywilejów, jakimi w Polsce cieszą się duchowni. Zmiana prawa wewnętrznego uporządkowałaby istniejącą sytuację. Stworzenie kobietom równego dostępu do służby pastorskiej rozwiązałoby również problem braków kadrowych, z którymi od lat zmaga się KZ.

Niestety pewna liczna zborów w Polsce nie posiada swojego pastora, ponieważ nie ma wystarczającej liczby mężczyzn chcących podjąć się tej trudnej skądinąd pracy. Są jednak kobiety, które gotowe byłyby zająć się tą służbą. Nie mogą jednak tego robić, dopóki prawo wewnętrzne nie zostanie zmienione. Taka nowelizacja mogłaby być również motorem zmian i unowocześnienia KZ.

Nastroje wśród członków synodu raczej nie wskazują na rychłą zmianę w tym zakresie, ponieważ znaczna część duchowieństwa KZ ma bardzo konserwatywne poglądy. Dość powszechnie uważa się, że pełnienie przez kobietę funkcji pastora jest sprzeczne z biblijnym porządkiem rzeczy. Znaczna część duchownych, decydujących o kształcie obecnego prawa wewnętrznego, wolałaby zachować dotychczasowe przepisy – zgodnie ze wzorem patriarchalnego modelu społecznego funkcjonującego w pierwszych wiekach naszej ery.

Raczej nie należy spodziewać się szybkiej zmiany w tym zakresie, nie tylko z powodu rozbieżności w poglądach poszczególnych członków synodu, ale też dlatego, że priorytetem aktualnych władz KZ wydaje się być zachowanie spokoju w Kościele. Czas zatem pokaże, czy otwarta rozmowa na temat ewentualnego poszerzenia grona pastorów o kobiety będzie w ogóle możliwa.

Temat roli kobiet w Kościele to temat zawsze budzący sporo kontrowersji. Być może rozwiązaniem dylematów związanych z ordynacją kobiet w KZ  byłoby wykorzystanie możliwości, które niesie ze sobą ustrój Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce. Poszczególne zbory posiadają wszak dużą autonomię. Zatem stworzenie atmosfery wolności mogłoby rozwiązać ten problem. W takiej atmosferze zbory, które chciałby zajmować się uczczeniem swoich pastorowych, mogłyby to robić swobodnie. Natomiast te zbory, które chciałyby powołać kobietę na urząd pastora, nie miałyby przeszkód w postaci zapisów prawa wewnętrznego.

Taki model wymagałby jednak wzajemnego poszanowania wśród duchownych KZ i budowania prawdziwej jedności mimo różnic w poglądach. Nie sztuką jest budowanie jedności z tymi, którzy mają takie samo zdanie. Prawdziwą jednością jest budowanie braterskich relacji z tymi, którzy myślą inaczej. Najbliższy rok pokaże, czy w Kościele Zielonoświątkowym jest to w ogóle możliwe.


>> Ekumenizm.pl: Pomocnik pastora w spódnicy

  • Marek Kurkierewicz

    Synod KZ nie obradował od 5 do 7 października, ale tylko przez ok. 2,5 godz. 6 października. Nie podjęto żadnych uchwał nie było żadnej szerszej dyskusji nad zgłoszonymi w 2015 i 2016 roku wnioskami, ponieważ najprawdopodobniej przegapiono wymóg regulaminu Synodu, aby wcześniej wnioski trafiły do komisji prawa wewnętrznego. Głównym powodem zjazdu duchownych była „konferencja synodalna”, podczas której duchowni KZ słuchali kazań gości z zagranicy.

  • Paton

    „” Na ręce prezbitera naczelnego Marka Kamińskiego złożono uroczyście
    wniosek o ustanowienie 1 grudnia Dniem Żony Pastora w Kościele
    Zielonoświątkowym. „” – delikatnie mówiąc światowe/świeckie obyczaje… ale KZ od dawna coraz bardziej integruje się z tym światem. „” Na tegorocznym synodzie pojawił się również wniosek o zmianę prawa wewnętrznego KZ i wprowadzenie ordynacji kobiet. „” – a co na to Biblia? Jeśli w KZ brak mężczyzn chętnych do posługi to może pora zastanowić się dlaczego? Taka modyfikacja świadczyła by nie o unowocześnieniu KZ ale raczej o jego upadku. Pewnie wprowadzenie kapłaństwa kobiet skończyło by się podziałem w i tak już podzielonym doktrynalnie środowisku. A wprowadzenie podziału na zbory biblijne i niebiblijne jest faktycznie świetnym rozwiązaniem… droga donikąd…

  • Paton

    czy to znaczy, że wnioski po spełnieniu warunków regulaminowych mają szansę na w miarę szybką realizację?

  • Andrea

    @Paton: Pewnie wprowadzenie kapłaństwa kobiet skończyło by się podziałem w i tak już podzielonym doktrynalnie środowisku.

    Wprowadzenie „kapłaństwa kobiet”? a o kiedy to kobiety są wyłączone w KZ z kapłaństwa, które – o ile się nie mylę, nie tylko dla Kościołów reformacji, ale także dla ewangelikalnych – jest powszechne i mają w nim niedyskryminowany udział wszyscy wierni, bez względu na pleć?

    Notka w artykule dotyczy sprawy nie „wprowadzenia kapłaństwa”, lecz uregulowania formalnego statusu osób, które kierują zborem, prowadzą nabożeństwo, służą sakramentami i głoszą kazania. Jak rozumiem w obecnej sytuacji w KZ jeżeli osoba ta jest mężczyzną – posiada formalny status ‚pastora” – „duchownego” wobec prawa wewnętrznego i co za tym idzie także wobec prawa społeczności cywilnej. Jeżeli osoba wypełniająca te obowiązki jest kobietą, tego statusu wobec społeczności kościelnej i cywilnej, i wynikających z tego praw jest pozbawiona.

  • Paton

    A co na to Biblia? Ale widać to chyba dla nie jest tu istotne.

  • karneol

    Ale to właśnie Biblia mówi o powszechnym kapłaństwie wierzących (I Ptr. 2,9) i to jest istotne (jak i Gal. 3, 28) ! Zatem ten argument tu odpada.

  • Paton

    bez żartów 🙂 1 Tym 2:11,12

  • Cleo

    Powszechne kapłaństwo wierzących nie oznacza „z automatu” ordynacji kobiet! To już naprawdę niepoważny, wyświechtany i nudny argument. (To co w takim razie robili protestanci przez 500 lat, że dopiero teraz dostrzegli te kobiety?)

  • karneol

    Czyżby Listy ap. Pawła były „niepoważne, wyświechtane i nudne”?Może dla niektórych, dla mnie nie.
    Co do spóźnienia o 500 lat (? – raczej o 336 lat – pierwsza ordynacja kobiety na urząd duchownego miała miejsce w Szkockim Kościele Reformowanym w 1853 r. – jeśli mnie pamięć nie myli) – można to chyba tłumaczyć wpływami kulturowymi, ogólnym miejscem kobiety w społeczeństwie.

  • karneol

    Można też dodać np. I Kor. 11, 34n. Ale wtedy z dyskusji teologicznej przechodzimy na wojnę cytatami.
    Dla mnie w Piśmie jest ważna hierarchia ważności, wg zasady chrystocentryzmu. Bez tego Pismo staje się zbiorem równie ważnych przepisów, zakazów, pouczeń.

  • Cleo

    Panie Karneolu, ja nie kwestionuję ‚powszechnego kapłaństwa wierzących’ lecz kwestionuję traktowanie tego zapisu biblijnego jako podstawowej „wskazówki” dla uzasadnienia ordynacji kobiet. Liberalna teologia ewangelicka sprytnie wykorzystała ten zapis biblijny interpretując go jako ‚koronny’ argument Biblii za ordynacją kobiet.
    A prawda jest zupełnie inna, jak oboje dobrze wiemy. Ale chyba nie warto już wałkować tego zeszłorocznego tematu. Mam nadzieje, ze ten temat przestaje już kogokolwiek interesować, a osób przeciwnych ordynacji kobiet – przybywa.

  • Paton

    Biblia wypowiedziała się w tej sprawie jasno jak już podałem wyżej. I nie jest to żaden powód do wojny 🙂 A KZ niech robi w tej sprawie co uważa.

  • Andrea

    To Biblia „każe” inaczej traktować przez polskie prawo w XXI w kobiety i mężczyzn służących w Kościele Zielonoświątkowym w Polsce? Jakieś nowe księgi dodano ostatnio w Biblii?
    Wyzwalające świadectwo Chrystusie: o zbawieniu w Nim świata i wypełnieniu obietnic danych Izraelowi, tak jak je oznajmia Pismo, pozwala nam, tu i teraz, wypowiadać się i działać na rzecz Królestwa i jego sprawiedliwości, i brać za to odpowiedzialność, a nie „Biblia”. Biblia nie jest Bogiem, ani nawet Pytią, ani dupokrytką, przynajmniej dla chrześcijan.
    Ewangelia o Chrystusie, którego oznajmia Pismo, nie wymaga innego traktowania przez polskie prawo kobiet i mężczyzn jednakowo służących zborom zielonoświątkowym w Polsce w XXI w. Można w tej sprawie podejmować różne decyzje, ale to są nasze decyzje, a nie „Biblii”.

  • Andrea

    Powszechne kapłaństwo nie oznacza w ogóle żadnej ordynacji „z automatu”. Ani mężczyzn, ani kobiet, ani osób nie określających się płciowo. Nie oznacza też pewnie tysięcy innych rzeczy, które możemy sobie wymyśleć. I co z tego wynika dla sprawy opisywanej w artykule?

  • Cleo

    Panie Andrea, to ja jeszcze raz zapytam, tym razem Pana: a czemu tej nauki „o powszechnym kapłaństwie wierzących” czy o „wyzwalającym świadectwie Chrystusa” nie wykorzystywano przez 500 lat (czy te 336, jak Pan pisze) do ordynowania kobiet …..?? Fatalnie nieuważnie czytano Biblię?? Dopiero liberalni teolodzy oświecili u progu XXI wieku tych wszystkich „niedouczonych” pastorów i ciemny lud ??
    ps. W KEA też nie ma oficjalnej ordynacji kobiet. Jest tylko sporna „ustawa” umożliwiająca diakonkom sprawowanie Sakramentu Ołtarza…….A w KZ wyznawcy podejmą własną decyzję …..

  • Andrea

    @Cleo Panie Andrea, to ja jeszcze raz zapytam, tym razem Pana: a czemu tej nauki „o powszechnym kapłaństwie wierzących” czy o „wyzwalającym świadectwie Chrystusa” nie wykorzystywano przez 500 lat (czy te 336, jak Pan pisze) do ordynowania kobiet …..??

    – ordynacja kobiet to sprawa ostatnich stu iluś lat, w czasie których zmieniała się społeczna rola kobiety, więc trudno by w ciągu 500 lat (a dlaczego akurat 500?) wykorzystywano cokolwiek do ordynowania kobiet, którego nie praktykowano (ani w znaczeniu negatywnym, czyli zakazów, ani pozytywnym – czyli regulacji związanych z ordynacją). To IMHO dość pokrętny sposób myślenia: to trochę podobnie jakby pytać – dlaczego przez ostatnie 500 lat nie wykorzystywano masztów i wież do instalacji anten telefonii komórkowej i z tego faktu wyciągać jakieś wnioski służące zakazywaniu/nakazywaniu takiej praktyki.

    – co do powszechnego kapłaństwa, co do którego czyni Pani poszczególnym interlokutor(k)om uwagi. To pan/pani Paton powiązał/a inicjatywę służącą do prawnego ujednolicenia sytuacji kobiet i mężczyzn wypełniających obecnie te same duszpasterskie obowiązki w zborach KZ z hipotezą „wprowadzenia kapłaństwa kobiet”. Ja przeciwko takiej hipotezie, –
    hipotezie konstytutywnego związku między kapłaństwem a ordynacją – oponowałem, dlaczego mnie się więc Pani o to pyta,i kapłaństwem każe uzasadniać czy odmawiać praw do ordynacji kobietom służącym duszpastersko chrześcijańskim zborom? Napiszę jeszcze raz: kapłaństwo jest sprawą powszechną wiernych, tak kobiet jak i mężczyzn i całe chrześcijańskie życie, tak kobiet jak i mężczyzn, niezależnie od wykonywanej w społeczności profesji, jest kapłańską służbą Kościołowi, w posłuszeństwie i wierności obietnicom Chrystusa. Ordynacja jest rzeczą w Kościele bardzo ważną, i różnych aspektach ustanawia specyficzne relację we wspólnocie kościelnej, nie konstytuuje jednak kapłańskiej posługi wiernych. Niezależnie od płci czy profesji, tak mężczyzna jak i kobieta, tak pastor jak i hydraulik, każdy na swój sposób, uczestniczą w kapłańskiej służbie Chrystusa.

    – Tak w KEA jak i KZ podejmują zgodnie z prawem i obyczajem swoje decyzje, i w tym się zgadzamy.

  • Cleo

    Drogi panie Andrea, już w ubiegłym roku wystarczająco dużo pisałam na tym portalu jako PRZECIWNICZKA Ordynacji Kobiet. Nie chce mi się już powtarzać tamtych argumentów i oczywistego wpływu feministycznej ideologii Nowej Europejskiej Lewicy, która stała się drogowskazem dla działań Światowej Federacji Luterańskiej. Nie chcę denerwować redaktora naczelnego. Pozdrawiam –
    luteranka „na wychodźstwie”.

  • Defender

    „Ani mężczyzn, ani kobiet, ani osób nie określających się płciowo.”
    ***
    Mężczyzną i niewiastą [lub osobą nie określającą się płciowo]* stworzył ich.
    *Nowa glosa wg ostatnio odkrytych zwojów z Qumran.

  • Paton

    W Qumran ostatnie odkrycia miały miejsce w roku 1956 gdy odnaleziono grotę 11, ponad 60 lat temu. Od tamtej pory przeszukano wszystkie wszystkie jaskinie w okolicy i nic więcej już tam nie ma. Znaleziono około 900 manuskryptów w tym 233 biblijne. Reszta to komentarze, teksty liturgiczne i apokryfy. Kilkanaście lat temu wszystkie teksty z Qumran zostały odczytane.W zasadzie praca została zakończona, choć można próbować łączyć niewielkie podarte przez beduinów fragmenty. Wątpliwe by udało się to ułożyć w obszerne fragmenty. W sieci jest strona gdzie można próbować swoich sił.

  • Cleo

    p. Defenderze, otóż to…. 😉

  • Andrea

    Jakieś źródło takiej informacji? Nie słyszałem; to zresztą nieprawdopodobne. Raczej jakiś fake news

  • Mariusz Gościło

    Dokadnie tak jak , mówi Mówi Marek Kurkierewicz. Dyskusji nie było, bo nie miało być. O ile zrozumiałem wnioskodawców , chodziło o nadanie rangi kobietom które i tak są w służbie u boku swoich mężów. Nie słyszałem wcale glosów, aby kobiety miały być samodzielnymi pastorami … Ja niestety byłem , mam wrażenie , na innym synodzie KZ , niż tym opisanym w artykule.

  • Cleo

    panie Andrea, teraz się pan dziwi, że to „nieprawdopodobne” ;)))))? Przecież to pan napisał: „Ani mężczyzn, ani kobiet, ani osób nie określających się płciowo…” A p. Defender ma znakomite poczucie humoru…….

  • Grzegorz Wiktorowski

    Szkoda, że nie można „zalajkować” 😉