5. Niedziela po Epifanii
- 6 lutego, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
“Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę, gorączka ją opuściła. A ona im usługiwała. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, […]
Jezus nie był cudotwórcą szukającym poklasku. W centrum jego służby był zawsze człowiek i jego dobro. Uzdrawiał nie dla własnej chwały, ale by nieść ulgę cierpiącym. To lekcja dla nas, bo często czyniąc dobro innym oczekujemy nagrody już tutaj, chociażby poprzez docenienie przez postronnych.
Jezusa interesowały nie tyle tłumy, co pojedyncze osoby. Widzimy to w cudzie opisanym przez ewangelistę. Jezus był zmęczony, ale potrzeby innych umiał przedkładać nad swoje. Teściowa Piotra była chora. Uczniowie od niedawna znali Jezusa, ale już zaczęli nieść do Niego swoje kłopoty. Ona potrzebowała pomocy i uczniowie w sposób naturalny, po prostu przyszli z tym do Jezusa. On stał się już dla nich na tyle bliski, że bez wahania można było mu powierzyć swoje zmartwienia. To znak dla nas, że Chrystusa interesuje nie tylko zbawienie świata, wielkie problemy globalne, ale przede wszystkim pojedynczy człowiek i jego zwykłe, powszednie sprawy. Dlatego właśnie jest nazwany Emanuelem — Bogiem z nami. Chce być z nami w naszym związku, rodzinie, pracy, chorobie, złości, krzywdzie, upadku — w każdym detalu naszej codzienności. Nie zapomnijmy zwrócić się tylko do niego z tym wszystkim jak apostołowie z gorączką teściowej Piotra.
Teściowa Piotra z chwilą gdy została uzdrowiona zaczęła usługiwać. Przywrócone zdrowie wykorzystała by służyć Jezusowi. I to także jest lekcja dla nas. Jezus ma moc nas wyzwolić, postawić na nogi, po to byśmy sami mogli pomagać innym. Nasze zdrowie, siły i czas dane nam są byśmy krzyżowali swój egoizm i umieli poświęcić to wszystko innym. Chrystus jest tego doskonałym przykładem.