Krzyżowcy wyruszają
- 18 lutego, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
W 1095 roku Clermont przeżywało dni pełne emocji. Z udziałem niezliczonej liczby duchownych oraz rycerstwa obradował tu przez blisko 10 dni synod zwołany przez Urbana II.27 listopada na placu przed wschodnią bramą miasta, zebrał się tłum wiernych, a papież wygłosił mowę, która miała stać się słupem granicznym historii. Pobudzony prośbą wschodnich braci, Urban II uroczyście zobowiązał zachodnie chrześcijaństwo do wyprawy na pomoc współwyznawcom ze Wschodu uciskanym przez niewiernych. Słowa […]
W 1095 roku Clermont przeżywało dni pełne emocji. Z udziałem niezliczonej liczby duchownych oraz rycerstwa obradował tu przez blisko 10 dni synod zwołany przez Urbana II.27 listopada na placu przed wschodnią bramą miasta, zebrał się tłum wiernych, a papież wygłosił mowę, która miała stać się słupem granicznym historii. Pobudzony prośbą wschodnich braci, Urban II uroczyście zobowiązał zachodnie chrześcijaństwo do wyprawy na pomoc współwyznawcom ze Wschodu uciskanym przez niewiernych. Słowa te wzbudziły zapał, a wezwanie przyjęte zostało za wolę Bożą – Deus le volt.
Serdecznie zapraszamy Czytelników EAI Ekumenizm.pl do lekturypiątej już części cyklu historycznego, dotyczącego związków między wyprawami krzyżowymi.
Pełny tekst artykułu Jakuba Bartoszewskiego dostępny jest na stronach Magazynu Teologicznego Semper Reformanda.