“Allach” nie dla chrześcijan
- 3 marca, 2009
- przeczytasz w 2 minuty
Ministerstwo spraw wewnętrznych Malezji ponownie wydało zakaz używania słowa „Allach” w chrześcijańskich publikacjach. Wprawdzie 16 lutego ten sam urząd zezwolił na użycie slowa “Allach” na określenie Boga chrześcijan pod warunkiem umieszczenia odpowiedniej winiety na okładce publikacji, dzisiaj jednak ministerstwo uznało, że prawo tozostało „błędnie zinterpretowane”. Chrześcijan obowiązuje więc calkowity zakaz używania slowa «Allach» w publikacjach na określenie swojego Boga. Taka praktyka mogłaby dezorientować muzułmanów […]
Ministerstwo spraw wewnętrznych Malezji ponownie wydało zakaz używania słowa „Allach” w chrześcijańskich publikacjach. Wprawdzie 16 lutego ten sam urząd zezwolił na użycie slowa “Allach” na określenie Boga chrześcijan pod warunkiem umieszczenia odpowiedniej winiety na okładce publikacji, dzisiaj jednak ministerstwo uznało, że prawo tozostało „błędnie zinterpretowane”.
Chrześcijan obowiązuje więc calkowity zakaz używania slowa «Allach» w publikacjach na określenie swojego Boga. Taka praktyka mogłaby dezorientować muzułmanów – stwierdził przedstawiciel malezyjskiego resortu spraw wewnętrznych.
Spór trwa ponad rok, kiedy to chrześcijańscy wydawcy odwołali się od zakazu do sądu, argumentując, że na arabskie słowo Allach nie mają monopolu muzułmanie. Wyznawcy Chrystusa używali go bowiem w odniesieniu do Boga na długo przed pojawieniem się islamu.
Trybunał cywilny uznał, że zastrzeżenia władz są bezpodstawne, a stosowanie przez chrześcijan słowa Allach nie jest nadużyciem ani nie ma na celu wyśmiewania czy drażnienia kogokolwiek. Ministerstwo odwołało się od tej decyzji sądu i spór trwa nadal.
Szef resortu ministerstwa spraw wewnętrznych, Syed Hamid Albar, stwierdził, że ponowny zakaz ministerstwa jest związane z trwającą rozprawą sądową. Wniosła ją już wcześniej redakcja katolickiego tygodnika Herald wraz z diecezją Kuala Lumpur i nie wycofała, mimo dekretu o warunkowej zgodzie na użycie słowa „Allach”. „Skoro jest sprawa, to niech zadecyduje o tym sąd” – stwierdził minister spraw wewnętrznych.