Carter broni Żydów przed chrześcijanami
- 12 maja, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Według relacji tygodnika The New York Jewish Week, były prezydent USA Jimmy Carter podczas spotkania międzywyznaniowego stwierdził, że Żydzi nie powinni się sprzymierzać z syjonistycznymi chrześcijanami. Redaktor magazynu “Tikkun” Michael Lerner stwierdził, że zdaniem Cartera „straszliwym błędem Żydów jest współpraca z chrześcijańskimi syjonistami, bowiem w istocie pragną oni albo nawrócenia Żydów, albo spalenia ich w piekle. Carter podkreśla, że, że stanowisko chrześcijańskich syjonistów stanowi element […]
Według relacji tygodnika The New York Jewish Week, były prezydent USA Jimmy Carter podczas spotkania międzywyznaniowego stwierdził, że Żydzi nie powinni się sprzymierzać z syjonistycznymi chrześcijanami.
Redaktor magazynu “Tikkun” Michael Lerner stwierdził, że zdaniem Cartera „straszliwym błędem Żydów jest współpraca z chrześcijańskimi syjonistami, bowiem w istocie pragną oni albo nawrócenia Żydów, albo spalenia ich w piekle. Carter podkreśla, że, że stanowisko chrześcijańskich syjonistów stanowi element ogólnej teologii chrześcijańskiej, która postrzega Żydów jako przeszkodę, a nie jako sprzymierzeńców, a jedynie chwilowo i fakultatywnie jest skłonna widzieć w nich przyjaciół, by mógł dopełnić się proces nawrócenia nas wszystkich”.
W lewicowym Tikkunie ukazały się niektóre uwagi Cartera, wśród nich wezwanie do chrześcijan, by raczej uznali judaizm za „uprawnioną ścieżkę do Boga”, niż skupiali się na izraelskim rządzie i polityce.
Rabin James Rudin, ekspert Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego (AJC) do spraw dialogu chrześcijańsko – żydowskiego, jest jednak nastawiony sceptycznie wobec koncepcji Cartera. „Wspólnota żydowska jest o wiele bardziej wyrafinowana, niż może byłby skłonny przypuszczać pan prezydent. Rozumiemy oczywiście, że być może gdzieś istnieją ludzie, którzy myślą w taki sposób, jak opisuje to prezydent Carter, ale z pewnością nie stanowią oni większości wśród chrześcijańskich syjonistów”.
Rudin sugeruje, że Carter porusza tę kwestię by odwrócic uwagę od niesłabnącego krytycyzmu wobec jego książki „Palestyna: pokój, nie apartheid” (“Palestine: Peace Not Apartheid”). Znaczna część godzinnego spotkania Cartera z przedstawicielami organizacji międzywyznaniowych poświęcona była propalestyńskiemu odchyleniu Cartera, jak tę postawę określa wielu Żydów.