Ekumenizm na świecie

Czy Konferencja Kościołów Europejskich ma sens?


Według ks. Tho­ma­sa Wip­fa, pre­zy­den­ta Wspól­no­ty Ewan­ge­lic­kich Kościo­łów w Euro­pie (d. Kon­kor­dia Leu­en­ber­ska), Kościo­ły pro­te­stanc­kie pono­szą głów­ny cię­żar odpo­wie­dzial­no­ści za Kon­fe­ren­cję Kościo­łów Euro­pej­skich (KKE), jed­nak­że z przy­czyn dyplo­ma­tycz­nych ich spra­wy scho­dzą na dru­gi plan. Mar­gi­na­li­zo­wa­nie pro­te­stan­tów, choć­by w ramach KKE, wyra­ża się choć­by w tym, że w obli­czu pra­­wo­­sła­w­no-rzy­m­sko­­ka­­to­­li­c­kiej ‘eku­me­nii repre­zen­ta­cyj­nej’ przed­sta­wi­cie­le Kościo­łów tra­dy­cji pro­te­stanc­kiej albo nie są uwzględ­nia­ni, albo ich rola jest dru­go­rzęd­na. Do GEKE nale­żą Kościo­ły tra­dy­cji […]


Według ks. Tho­ma­sa Wip­fa, pre­zy­den­ta Wspól­no­ty Ewan­ge­lic­kich Kościo­łów w Euro­pie (d. Kon­kor­dia Leu­en­ber­ska), Kościo­ły pro­te­stanc­kie pono­szą głów­ny cię­żar odpo­wie­dzial­no­ści za Kon­fe­ren­cję Kościo­łów Euro­pej­skich (KKE), jed­nak­że z przy­czyn dyplo­ma­tycz­nych ich spra­wy scho­dzą na dru­gi plan.

Mar­gi­na­li­zo­wa­nie pro­te­stan­tów, choć­by w ramach KKE, wyra­ża się choć­by w tym, że w obli­czu pra­wo­sław­no-rzym­sko­ka­to­lic­kiej ‘eku­me­nii repre­zen­ta­cyj­nej’ przed­sta­wi­cie­le Kościo­łów tra­dy­cji pro­te­stanc­kiej albo nie są uwzględ­nia­ni, albo ich rola jest dru­go­rzęd­na.

Do GEKE nale­żą Kościo­ły tra­dy­cji ewan­ge­lic­ko-lute­rań­skiej, ewan­ge­lic­ko-refor­mo­wa­nej, unij­nej i meto­dy­stycz­ne, i są one naj­czę­ściej rów­nież człon­ka­mi KKE. Z kolei do KKE, oprócz Kościo­łów pro­te­stanc­kich, nale­żą rów­nież Kościo­ły pra­wo­sław­ne, angli­kań­skie i sta­ro­ka­to­lic­kie. W lip­cu br. odbę­dzie się w Lyonie Zgro­ma­dze­nie Ogól­ne KKE.

Jak infor­mu­je Pol­ska Rada Eku­me­nicz­na, w Zgro­ma­dze­niu Ogól­nym w Lyonie weź­mie udział 415 dele­ga­tów: przed­sta­wi­cie­le Kościo­łów człon­kow­skich KKE, człon­ko­wie Komi­te­tu Naczel­ne­go KKE oraz repre­zen­tan­ci orga­ni­za­cji człon­kow­skich Komi­sji Kościo­łów ds. Migran­tów w Euro­pie (CCME), któ­ra nie­daw­no połą­czy­ła się z KKE. Obec­ni będą tak­że, z gło­sem dorad­czym, przed­sta­wi­cie­le orga­ni­za­cji sto­wa­rzy­szo­nych KKE oraz innych Kościo­łów i ciał eku­me­nicz­nych. Łącz­nie, wraz z nimi, gość­mi i obsłu­gą, w Zgro­ma­dze­niu Ogól­nym weź­mie udział ok. 700 osób.

Komen­tarz

Od daw­na w śro­do­wi­sku euro­pej­skich pro­te­stan­tów wre. Wie­lu eku­me­nicz­nych dzia­ła­czy nie ukry­wa, że współ­pra­ca w ramach Kon­fe­ren­cji Kościo­łów Euro­pej­skich nie jest naj­ła­twiej­sza, co jest zwią­za­ne m.in. z pew­nym dystan­sem Kościo­łów pra­wo­sław­nych wobec Kościo­łów ewan­ge­lic­kich oraz z wewnętrz­ny­mi spo­ra­mi Kościo­łów pra­wo­sław­nych.

I trud­no się z tym nie zgo­dzić, gdy popa­trzy­my na wyda­rze­nia ostat­nich lat – fru­stra­cję wie­lu mniej­szo­ścio­wych Kościo­łów ewan­ge­lic­kich, któ­re żyjąc np. w śro­do­wi­sku zdo­mi­no­wa­nym przez pra­wo­sła­wie, czu­ją się igno­ro­wa­ne lub trak­to­wa­ne z góry zarów­no przez pra­wo­sław­nych, jak i zako­cha­nych we wschod­niej misty­ce pro­te­stan­tów z Zacho­du, któ­rzy nie szczę­dzą woli i pie­nię­dzy dla wspie­ra­nia pra­wo­sław­ne­go Wscho­du.

KKE jest wiel­ką biu­ro­kra­tycz­ną maszy­ną – wpraw­dzie nie tak ogrom­ną jak Świa­to­wa Rada Kościo­łów, ale i tak wyraź­nie widać w niej tra­dy­cyj­ny już roz­ziew mię­dzy eku­me­ni­zmem doku­men­tów, a prak­ty­ką codzien­ną oraz nie­ustan­ny­mi kon­flik­ta­mi o wizję orga­ni­za­cji i chrze­ści­jań­stwa w Euro­pie. Nie­po­ko­ją­cym zna­kiem tych spo­rów jest decy­zja o zawie­sze­niu człon­ko­stwa w KKE przez Rosyj­ską Cer­kiew Pra­wo­sław­ną.

Od daw­na rów­nież poja­wia się pyta­nie – czy w świe­tle pro­ble­mów, bra­ku przej­rzy­stej repre­zen­ta­cji Kościo­łów wobec Unii Euro­pej­skiej i innych insty­tu­cji jest sens utrzy­my­wa­nia tak dro­gie­go two­ru, jakim jest KKE. Czy z pro­te­stanc­kie­go punk­tu widze­nia nie było­by bar­dziej efek­tyw­ne skon­cen­tro­wa­nie dzia­łań w ramach Wspól­no­ty Kościo­łów Ewan­ge­lic­kich w Euro­pie, bez oglą­da­nia się na pra­wo­sław­nych i czy dla samych pra­wo­sław­nych nie było­by korzyst­niej­sze, gdy­by swo­je opi­nie, czę­sto bar­dzo odmien­ne od tych, jakie mają ewan­ge­li­cy czy angli­ka­nie, pre­zen­to­wa­li jako pan­pra­wo­sław­na kon­fe­ren­cja euro­pej­ska? W takiej kon­ste­la­cji dzia­łal­ność KKE nie mia­ła­by sen­su, ale dzię­ki temu nastą­pi­ła­by przej­rzy­stość dzia­ła­nia, któ­ra nie zamy­ka­ła­by prze­cież moż­li­wo­ści współ­pra­cy mie­dzy pra­wo­sław­ny­mi a ewan­ge­li­ka­mi róż­nych tra­dy­cji.

Dariusz Bruncz

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.