Dialog się nie skończył
- 16 lipca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Dialog na pewno będzie kontynuowany – powiedział kardynał Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, komentując dla Radia Watykańskiego krytyczne głosy ewangelików nt. notyfikacji Kongregacji Nauki Wiary z 10 lipca br. Zamiarem dokumentu nie było blokowanie dialogu ekumenicznego, ale wprowadzenie jasności. Chodzi przede wszystkim o to, abyśmy znów zaczęli od tego, co jest dla nas wspólne,a jest to o wiele ważniejsze niż to, co nas dzieli […]
Dialog na pewno będzie kontynuowany – powiedział kardynał Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, komentując dla Radia Watykańskiego krytyczne głosy ewangelików nt. notyfikacji Kongregacji Nauki Wiary z 10 lipca br. Zamiarem dokumentu nie było blokowanie dialogu ekumenicznego, ale wprowadzenie jasności. Chodzi przede wszystkim o to, abyśmy znów zaczęli od tego, co jest dla nas wspólne,a jest to o wiele ważniejsze niż to, co nas dzieli – dodał hierarcha.
Kardynał pozytywnie odniósł się do stwierdzeń prawosławnego metropolity Smoleńska, Kiriłła, który pochwalił watykański dokument za jasne stawianie sprawy. Jednocześnie prawosławny hierarcha dodał, że to, co dokument mówi o Kościele rzymskokatolickim Cerkiew prawosławna odnosi do siebie. Kardynał Kasper ze smutkiem odniósł się do komentarzy niemieckich luteranów, w tym bpa Wolfganga Hubera z Berlina, którzy stwierdzili, że watykańska notyfikacja torpeduje dialog ekumeniczny. Otrzymaliśmy również bardziej pozytywne sygnały. Ewangelicko-Luterański Kościół w Ameryce znalazł ton, który jest zupełnie inny, bardziej przyjazny, konstruktywny i perspektywiczny. Nie można powiedzieć, że po ewangelickiej stronie powstało oburzenie. Także tam głosy są zróżnicowane – dodał kard. Kasper.
Zapytany, co dalej z ruchem ekumenicznym, Kasper podkreślił konieczność dalszych rozmów oraz perspektywę 3. Europejskiego Zgromadzenia Ekumenicznego, które we wrześniu br. rozpocznie się w rumuńskim Sibiu.
Komentarz
Kardynał Kasper słusznie zwraca uwagę na fakt, że komentarze ws. watykańskiej notyfikacji po ewangelickiej stronie są zróżnicowane. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o dokumencie Kongregacji Nauki Wiary, która nie odniosła się do trwającego już od ponad 50 lat procesu nawrócenia, poznawania się i uczenia się od siebie. Jestem daleki od rozrywania szat nad watykańskim dokumentem, jednak argument, że nie przynosi on nic nowego i nie ma w ogóle o czym mówić, nie działa na jego korzyść. Trudno jednak rozpaczać – lepiej zadbać o duchową higienę i nie przywiązywać zbytniej uwagi do kolejnej “poczty z Watykanu”. Po prostu. Z pewnością dokument nie polepszył atmosfery, a jasność, o której mówi Ksiądz Kardynał, znana jest od dawna – odczuwać ją można na co dzień, chociażby nad Wisłą, gdzie ekumenizm i duch braterstwa jest w dużej mierze iluzją, tudzież nadprogramowym wypełniaczem czasu w biskupich terminarzach. Dokument to ekumeniczny czasowstrzymywacz i jeśli Watykan rzeczywiście chciał poprosić o czas, szczególnie po ogłoszeniu motu proprio, to wybrał najgorszy z możliwych sposobów.
Dariusz Bruncz
:: Więcej głosów i komentarzy nt. watykańskiego dokumentu