Ewangelicki biskup sceptyczny wobec prawosławno-rzymskokatolickiego zbliżenia
- 2 stycznia, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Zbliżenie prawosławno-rzymskokatolickie niepokoi bp. Wolfganga Hubera (na zdj.), przewodniczącego Rady Ewangelickiego Kościoła Niemiec oraz ewangelickiego biskupa Berlina, Brandenburgii i Górnych Łużyc. Podczas rozmowy radiowej bp Huber powiedział, że porozumienie między Kościołem rzymskokatolickim a prawosławnym stanowi spore ryzyko, ponieważ jest to zbliżenie, które dzieje się przed oświeceniem. Ze słowami bp. Hubera nie zgodził się kardynał Karl Lehmann, przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich. Jakiekolwiek kokietowanie prawosławie kosztem […]
Zbliżenie prawosławno-rzymskokatolickie niepokoi bp. Wolfganga Hubera (na zdj.), przewodniczącego Rady Ewangelickiego Kościoła Niemiec oraz ewangelickiego biskupa Berlina, Brandenburgii i Górnych Łużyc. Podczas rozmowy radiowej bp Huber powiedział, że porozumienie między Kościołem rzymskokatolickim a prawosławnym stanowi spore ryzyko, ponieważ jest to zbliżenie, które dzieje się przed oświeceniem.
Ze słowami bp. Hubera nie zgodził się kardynał Karl Lehmann, przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich. Jakiekolwiek kokietowanie prawosławie kosztem ekumenii z Kościołami reformacyjnymi uważam za totalny absurd – podkreślił.
Według biskupa Hubera w prawosławiu wciąż silna jest tendencja do przeżywania wiary chrześcijańskiej, która nie ma nic wspólnego z oświeceniem. Również w Kościele rzymskokatolickim istnieją podobne tendencje – twierdzi bp Huber. Kardynał Lehmann zaznaczył, że niemożliwe jest cofnięcie się do czasów sprzed oświecenia, jednak należy dostrzegać również ciemne strony oświeceniowego zwrotu.