Głoście judaizm na ulicach
- 12 czerwca, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
- Czy ma Pan minutę, by posłuchać o Torze? — takie pytanie zadaje przechodniom na Broadwayu rabin Pete Stein. I choć taktyka taka kojarzona była do tej pory w łonie judaizmu z nurtem chabadnickim, to ten rabin należy do ruchu konserwatywnego.Swoją misję rabin rozpoczął miesiąc temu, gdy skończył Żydowskie Seminarium Teologiczne. Proponuje on przechodniom krótkie teksty rozważań biblijnych i rozmowę na temat religii. — A studiowanie i ubogacanie jest potrzebne wszystkim Żydom nie tylko chabadnikom — podkreśla […]
- Czy ma Pan minutę, by posłuchać o Torze? — takie pytanie zadaje przechodniom na Broadwayu rabin Pete Stein. I choć taktyka taka kojarzona była do tej pory w łonie judaizmu z nurtem chabadnickim, to ten rabin należy do ruchu konserwatywnego.
Swoją misję rabin rozpoczął miesiąc temu, gdy skończył Żydowskie Seminarium Teologiczne. Proponuje on przechodniom krótkie teksty rozważań biblijnych i rozmowę na temat religii. — A studiowanie i ubogacanie jest potrzebne wszystkim Żydom nie tylko chabadnikom — podkreśla rabin Stein.
Na razie jego misja obejmuje tylko kilka ulic, ale już niebawem chce on otworzyć centrum w New Haven, gdzie religię żydowską w chwilach wolnych od pracy mogli by poznawać młodzi profesjonaliści. — W tym miejscu brakuje bowiem synagogi. Już czterdzieści lat temu wszystkie żydowskie instytucje przeniosły na przedmieścia, a tu zostały tylko synagogi chabadnickie — tłumaczy konserwatywny rabin.