Ekumenizm na świecie

Karykatury po raz drugi


Wczo­raj pięć duń­skich dzien­ni­ków po raz dru­gi opu­bli­ko­wa­ło kary­ka­tu­rę pro­ro­ka Maho­me­ta. W ten spo­sób posta­no­wi­ły wyra­zić soli­dar­ność z auto­rem rysun­ku, któ­re­go muzuł­mań­scy rady­ka­ło­wie zamie­rza­li zamor­do­wać. Wize­ru­nek zało­ży­cie­la isla­mu z bom­bą zamiast tur­ba­nu poja­wił się na łamach naj­więk­szych duń­skich gazet: “Jyl­lands-Posten”, “Poli­ti­ken””, “Ber­ling­ske Tiden­de”, “BT” i “Eks­tra Bla­det”. “To wyraz nasze­go popar­cia dla wol­no­ści wypo­wie­dzi, któ­re­go jako gaze­ta zawsze będzie­my bro­nić” — moż­na […]


Wczo­raj pięć duń­skich dzien­ni­ków po raz dru­gi opu­bli­ko­wa­ło kary­ka­tu­rę pro­ro­ka Maho­me­ta. W ten spo­sób posta­no­wi­ły wyra­zić soli­dar­ność z auto­rem rysun­ku, któ­re­go muzuł­mań­scy rady­ka­ło­wie zamie­rza­li zamor­do­wać.

Wize­ru­nek zało­ży­cie­la isla­mu z bom­bą zamiast tur­ba­nu poja­wił się na łamach naj­więk­szych duń­skich gazet: “Jyl­lands-Posten”, “Poli­ti­ken””, “Ber­ling­ske Tiden­de”, “BT” i “Eks­tra Bla­det”. “To wyraz nasze­go popar­cia dla wol­no­ści wypo­wie­dzi, któ­re­go jako gaze­ta zawsze będzie­my bro­nić” — moż­na prze­czy­tać w redak­cyj­nym komen­ta­rzu “Ber­ling­ske Tiden­de”.


Jest to reak­cja na szo­ku­ją­ce donie­sie­nia duń­skiej poli­cji, któ­ra ujaw­ni­ła we wto­rek, że na auto­ra rysun­ku, 73-let­nie­go Kur­ta Wester­ga­ar­da i jego 66-let­nią żonę Git­te pla­no­wa­no zamach. W regio­nie Aar­hus, gdzie miesz­ka rysow­nik, poli­cjan­ci zatrzy­ma­li 40-let­nie­go Duń­czy­ka maro­kań­skie­go pocho­dze­nia i dwóch Tune­zyj­czy­ków. “Przy­go­to­wa­nia do zama­chu były na wstęp­nym eta­pie, ale i tak zde­cy­do­wa­li­śmy się inter­we­nio­wać” — mówił Jakob Scharf, szef duń­skich służb spe­cjal­nych Pet. “To był­by atak nie tyl­ko na tego czło­wie­ka, ale na całą naszą demo­kra­tycz­ną kul­tu­rę” — napi­sał dzien­nik “Poli­ti­ken”.


Jed­nak po wczo­raj­szych publi­ka­cjach poja­wi­ła się też oba­wa, że sytu­acja zno­wu może wymknąć się spod kon­tro­li. Dwa lata temu publi­ka­cja 12 żar­to­bli­wych w zało­że­niu rysun­ków nawią­zu­ją­cych do isla­mu wywo­ła­ła wśród muzuł­ma­nów wście­kłość. Nie pomo­gły tłu­ma­cze­nia Wester­ga­ar­da, że umiesz­cza­jąc bom­bę na tur­ba­nie pro­ro­ka nie zamie­rzał suge­ro­wać, że jest on ter­ro­ry­stą, a chciał jedy­nie poka­zać, że wie­lu uczniów pro­ro­ka wyko­rzy­stu­je jego wize­ru­nek, by uspra­wie­dli­wiać prze­moc.


Mimo tych wyja­śnień w 2006 r. przez wie­le kra­jów muzuł­mań­skich, a tak­że w kil­ku sto­li­cach euro­pej­skich prze­to­czy­ły się gwał­tow­ne demon­stra­cje, prze­ra­dza­ją­ce się w krwa­we zamiesz­ki, pod­czas któ­rych roz­wście­czo­ny tłum muzuł­ma­nów wie­lo­krot­nie ata­ko­wał duń­skie amba­sa­dy na Bli­skim Wscho­dzie, w Afry­ce i Azji. W tej wie­lo­mie­sięcz­nej fali demon­stra­cji zgi­nę­ło w sumie ponad 50 osób. W samej Danii kil­ka razy uda­rem­nio­no przy­go­to­wy­wa­ne przez muzuł­ma­nów zama­chy bom­bo­we.


Naczel­ny redak­tor gaze­ty został zmu­szo­ny wte­dy do prze­pro­sin, kaja­ły się też wła­dze wie­lu kra­jów, w któ­rych media publi­ko­wa­ły duń­skie kary­ka­tu­ry. Cała kam­pa­nia nie była jed­nak spon­ta­nicz­nym wybu­chem obu­rze­nia, ale wybu­chła po wie­lu mie­sią­cach, któ­re od cza­su publi­ka­cji w „Jyl­lands Posten” upły­nę­ły islam­skim emi­sa­riu­szom na inten­syw­nej akcji pro­pa­gan­do­wej wśród oby­wa­te­li państw muzuł­mań­skich. W kam­pa­nii tej, aby wywo­łać jesz­cze więk­sze obu­rze­nie wyznaw­ców pro­ro­ka Maho­me­ta, nie cofa­no się przed dez­in­for­ma­cją i pod­sta­wia­niem fał­szy­wych mate­ria­łów jako rze­ko­mych kary­ka­tur.


Komen­tu­jąc tę spra­wę dla „Dzien­ni­ka”, Lars Erslev Ander­sen z Duń­skie­go Insty­tu­tu Spraw Mię­dzy­na­ro­do­wych stwier­dził, że nie przy­pusz­cza, by powtór­ne opu­bli­ko­wa­nie kary­ka­tur pro­ro­ka Maho­me­ta dopro­wa­dzi­ło do tak wiel­kie­go kry­zy­su jak dwa lata temu.Wówczas lide­rom orga­ni­za­cji zrze­sza­ją­cych muzuł­ma­nów w Danii oraz nie­któ­rym amba­sa­do­rom państw muzuł­mań­skich uda­ło im się przy­cią­gnąć uwa­gę świa­ta do niszo­wej publi­ka­cji, co uru­cho­mi­ło reak­cję łań­cu­cho­wą. Tym razem orga­ni­za­cje duń­skich muzuł­ma­nów wyda­ły uspo­ka­ja­ją­ce oświad­cze­nia i naj­wy­raź­niej chcia­ły­by, by wyznaw­cy isla­mu w Danii pomi­nę­li mil­cze­niem wczo­raj­sze publi­ka­cje.


Jed­nak im wię­cej będzie się mówi­ło o ponow­nym opu­bli­ko­wa­niu kary­ka­tur, tym sil­niej­sza może być poten­cjal­na reak­cja na świe­cie. Nie­któ­rzy muzuł­ma­nie, być może nawet więk­szość, nie będą postrze­gać akcji duń­skich gazet jako wal­ki o wol­ność sło­wa, lecz jako znie­wa­gę wyni­ka­ją­cą z zemsty za spi­sek na życie kary­ka­tu­rzy­sty. Moż­na się spo­dzie­wać, że przy­naj­mniej w nie­któ­rych kra­jach muzuł­mań­skich na Bli­skim Wscho­dzie i w Azji Połu­dnio­wej odbę­dą się demon­stra­cje pro­te­sta­cyj­ne. Ale nie sądzę, by tym razem duń­skie amba­sa­dy były palo­ne – uwa­ża Lars Erslev Ander­sen.


Fot.: Szturm demon­stran­tów na amba­sa­dę Danii w Bej­ru­cie, 2006 r. /fot. Inter­net Forum Znak

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.