Kobieta niegodna rozmowy z patriarchą
- 16 grudnia, 2009
- przeczytasz w 3 minuty
Powraca sprawa konfliktu między Ewangelickim Kościołem Niemiec (EKD) a Rosyjską Cerkwią Prawosławną (RCP), dotyczącego wyboru ks. bp Margot Käßmann na przewodniczącą Rady EKD. W wywiadzie dla tygodnika “Der Spiegel” szef Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego abp Hillarion powtórzył, że ani on ani patriarcha nie spotka się z kobietą stojącą na czele EKD. — Kobiety nie mogą mieć sukcesji apostolskiej – podkreślił. Hillarion zapowiedział, że nie uda się do Niemiec na spotkanie […]
Powraca sprawa konfliktu między Ewangelickim Kościołem Niemiec (EKD) a Rosyjską Cerkwią Prawosławną (RCP), dotyczącego wyboru ks. bp Margot Käßmann na przewodniczącą Rady EKD. W wywiadzie dla tygodnika “Der Spiegel” szef Wydziału Zewnętrznych Stosunków Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego abp Hillarion powtórzył, że ani on ani patriarcha nie spotka się z kobietą stojącą na czele EKD. — Kobiety nie mogą mieć sukcesji apostolskiej – podkreślił.
Hillarion zapowiedział, że nie uda się do Niemiec na spotkanie z okazji 50. rocznicy dialogu teologicznego między EKD a RCP, ale wyśle delegację patriarchatu, a spotkanie jubileuszowe na wysokim szczeblu odbyłoby się w Rosji, najchętniej z udziałem byłego już przewodniczącego Rady EKD, ks. bp. Wolfganga Hubera. Tymczasem EKD poinformowało Cerkiew, że w związku z zaistniałą sytuacją odwołuje obchody rocznicowe. Abp Hillarion napisał list do „doktor Käßmann i doktora Schindehütte” (ks. Schindehütte jest biskupem w EKD odpowiedzialnym za kontakty zagraniczne), w którym wyraził ubolewanie z powodu jednostronnego odwołania obchodów rocznicowych w Niemczech.
Hierarcha przypomniał, że Cerkiew nie uznaje urzędu duchownego we wspólnotach protestanckich, a co za tym idzie nie uznaje również Kościołów ewangelickich za Kościoły we właściwym znaczeniu tego słowa. Hillarion przyznał, że do tej pory ordynacja kobiet nie miała znaczenia we wzajemnych kontaktach teologicznych, to jednak teraz sytuacja zmieniła się z powodu wyboru bp Käßmann na przewodniczącą Rady EKD. Rosyjski biskup winą za „dramatyczne różnice między naszymi tradycjami” oraz koniec dialogu obarczył jednostronnie EKD. – Główną przyczyną nie są wypowiedzi ostatnich dni, ale o wiele bardziej procesy jakie od kilku dziesięcioleci działy się w łonie protestantyzmu. My w Rosyjskim Kościele Prawosławnym jesteśmy wysoce zaniepokojeni nieustannie wzrastającymi, świeckimi wpływami na rozwój teologii i życia kościelnego w protestanckich zborach. Liberalizacja norm obyczajowych i odwrócenie się od apostolskich reguł porządku kościelnego skłaniają nas, aby w duchu chrześcijańskiej miłości złożyć wobec naszych braci i sióstr świadectwo autentycznej chrześcijańskiej tradycji – napisał Hillarion.
Na koniec listu abp Hillarion zaproponował, aby po uspokojeniu nastrojów wokół ostatnich wydarzeń spotkać się wiosną 2010 roku w Niemczech, celem uzgodnienia dalszych relacji międzykościelnych.
Komentarz
Kolejne informacje przychodzące z Moskwy pokazują, że 50 lat dialogu teologicznego między EKD a RCP było w dużej mierze stratą czasu. Dlaczego? Przez 50 lat prawosławni, tak oburzeni „faktem”, że zwierzchnikiem niemieckich ewangelików została kobieta nie zdążyli się przez 50 lat nauczyć, że przewodniczący Rady EKD nie jest zwierzchnikiem niemieckich ewangelików, a tylko i aż najważniejszym reprezentantem bez jurysdykcji nad jakimkolwiek ewangelikiem w Niemczech. Kościoły członkowskie EKD są w pełni autonomiczne – lub jak kto woli autokefaliczne – rządzą się pełną zasadą kolegialności (nieobcej w końcu prawosławnym), a przewodnicząca(y) Rady EKD reprezentuje struktury EKD wobec władz państwowych i partnerów zagranicznych. Przewodnicząca Rady EKD nie jest ani super-biskupem, ani tym bardziej ewangelicką papieżycą. Trudno opędzić się od wrażenia, że panowie biskupi boją się (może brzydzą?) spotkania z ks. Käßmann, która biskupem jest już od ładnych paru lat. Dziwne, że rosyjsko-prawosławny protest nie nastąpił wcześniej.
Abp Hillarion zachowuje się niczym kremlowski dygnitarz, który z Moskwy monituje do Berlina, jak za czasów ZSRR i NRD, z kim pierwszy sekretarz zechce się spotkać, a z kim nie, jaki powinien być skład delegacji, a może jakie przystawki podać na biesiadnym stole. Bo jak inaczej rozumieć wypowiedzi rosyjskiego hierarchy, kogo by chętnie widział w Moskwie, a kogo nie. To rzeczywiście smutne, że po 50 latach zupełnie bez powodu dochodzi do sporu wokół funkcji administracyjnej w EKD, który przez tyle lat, na różne sposoby wspierał RCP i do dziś wspiera wspólnoty prawosławne w Niemczech. Niemniej jednak decyzję EKD o odwołaniu obchodów rocznicowych uważam za bardzo mądre i godne rozwiązanie, za które składam jak najserdeczniejsze gratulacje. Mam nadzieję, że skłoni ono RCP do głębszego zrozumienia dialogu i zaakceptowania partnerów przy stole takimi, jakimi są – nawet jeśli zamiast brody noszą buty na obcasach.
:: Ekumenizm.pl: Prawosławni zerwą stosunki przez biskupkę
:: Ekumenizm.pl: Prawosławni chcą nowego otwarcia