Ekumenizm na świecie

Kościoły są sobie obce


Kla­sycz­ny eku­me­nizm dobił do ścia­ny, a Kościo­ły są sobie obce – dia­gno­zu­je prof. Rein­hard Thöle, teo­log ewan­ge­lic­ki spe­cja­li­zu­ją­cy się w tema­ty­ce Kościo­łów wschod­nich.


Prof. Rein­hard Thöle nale­ży do jed­nych z naj­bar­dziej zna­nych eks­per­tów ds. pra­wo­sła­wia w Niem­czech. Przez 20 lat był refe­ren­tem ds. Kościo­łów wschod­nich w reno­mo­wa­nym Insty­tu­cie Kon­fe­sjo­znaw­czym w Ben­she­im, a ponad­to pro­fe­so­rem teo­lo­gii ewan­ge­lic­kiej w Heidel­ber­gu i ofi­cjal­nym kon­sul­tan­tem Kościo­ła Ewan­ge­lic­kie­go w Niem­czech (EKD) ds. pra­wo­sła­wia.

W roz­mo­wie z Ewan­ge­lic­ką Agen­cją Pra­so­wą (EPD), lute­rań­ski teo­log pod­kre­ślił, że współ­cze­sny eku­me­nizm pozba­wio­ny jest świę­to­ści i daw­no prze­stał już odpo­wia­dać na tęsk­no­tę za jed­no­ścią chrze­ści­jan. – Eku­me­nizm został oswo­jo­ny, stał się kościel­no-poli­tycz­nie ste­ro­wa­nym eku­me­ni­zmem, któ­ry pomi­ja palą­ce pro­ble­my. Kościo­ły pozo­sta­ły sobie obce – prze­ko­nu­je Thöle.

Jako naj­istot­niej­szy prze­jaw kry­zy­su eku­me­nicz­ne­go teo­log wska­zu­je na nabo­żeń­stwa eku­me­nicz­ne — Prak­tycz­nie są one nabo­żeń­stwa­mi dru­giej kla­sy, któ­re odby­wa­ją się oka­zyj­nie, a w rzym­sko­ka­to­lic­kiej prze­strze­ni nie zastę­pu­ją nie­dziel­ne­go obo­wiąz­ku mszal­ne­go – mówi.

Według prof. Thöle­go, Kościo­ły wpraw­dzie zapra­sza­ją się na nabo­żeń­stwa, ale wła­ści­wie nie roz­ma­wia się o tym, jakie mają kon­se­kwen­cje dla ducho­we­go życia wier­nych. – Zamiast wspól­ne­go doświad­cze­nia moż­na odnieść wra­że­nie, że mamy do czy­nie­nia z festi­wa­lem pio­sen­ki – ukra­iń­skie Kyrie, pio­sen­ka z Afry­ki, Taize czy z Ame­ry­ki Pół­noc­nej. Każ­dy ma jakiś wkład, a póź­niej wszy­scy się roz­cho­dzą — doda­je Thöle.

Kry­ty­ka ewan­ge­lic­kie­go nabo­żeń­stwa

Thöle, zna­ny tak­że z kry­tycz­nych słów pod adre­sem wła­snej tra­dy­cji, zazna­czył, że ewan­ge­lic­kie nabo­żeń­stwo sta­ło się w znacz­nej mie­rze peda­go­gicz­nym for­ma­tem, w dodat­ku zubo­ża­łym teo­lo­gicz­nie i kul­tu­ro­wo sil­nie zse­ku­la­ry­zo­wa­nym, gdzie Wie­cze­rza Pań­ska pro­wa­dzi mar­gi­nal­ny żywot i to wbrew wła­snej teo­lo­gii. Takie podej­ście nie uwia­ry­gad­nia ewan­ge­lic­kie­go sta­no­wi­ska w roz­mo­wach o inter­ko­mu­nii.

W opi­nii lute­rań­skie­go teo­lo­ga cza­sy kla­sycz­ne­go kon­fe­sjo­na­li­zmu i eku­me­nii, któ­ra orien­tu­je się na tym, co kościel­no-poli­tycz­nie moż­li­we, powo­li się koń­czą. — Eku­me­nizm zarzą­dza podzia­łem i ucie­ka się do kościel­nych kom­pro­mi­sów. Panu­je poste­ku­me­nicz­ny kon­fe­sjo­na­lizm z kra­iny cie­ni, co moż­na porów­nać z losem nie­któ­rych gre­mia­mi ONZ – pod­su­mo­wu­je.

Łama­nie chle­ba

Zapy­ta­ny o moż­li­we odpo­wie­dzi na opi­sa­ną sytu­ację, Thöle pod­kre­śla zna­cze­nie kry­zy­su nabo­żeń­stwa. – Być może jed­ną z odpo­wie­dzi jest wschod­nia prak­ty­ka arto­kla­zji (obrzęd bło­go­sła­wie­nia chle­ba, wina, ole­ju i psze­ni­cy spra­wo­wa­ny pod­czas litii, nabo­żeń­stwa cało­noc­ne­go przyp. red.), w któ­rej uczest­ni­czy­li­by chrze­ści­ja­nie róż­nych wyznań i wspól­nie modli­li się o jed­ność — uwa­ża nie­miec­ki. teo­log.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.