Kryteria Benedykta

6

W liturgiczne święto Nawrócenia św. Pawła (25 stycznia), podczas uroczystych ekumenicznych nieszporów w bazylice św. Pawła za murami w Rzymie, kończących Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, papież Benedykt XVI zwrócił się do zgromadzonych dostojników kościelnych z różnych Kościołów chrześcijańskich i Wspólnot kościelnych z pewnym skonsolidowanym programem ekumenicznym ujętym w tzw. „kryteria jedności”.

Podstawowym apelem papieża stało się wołanie o rezygnację ze swoistego „pesymizmu ekumenicznego”, który jest aktualnie wyczuwalny we wszystkich próbach podejmowania wzajemnych rozmów przez ekumenicznych partnerów.


Stanowczo też podkreślił, iż starania o przywrócenie jedności chrześcijan nie powinny spocząć jedynie na wzajemnym uznaniu różnic doktrynalnych czy też na osiągnięciu, jak się papież wyraził „porozumiewawczego współżycia Kościołów”, co pociąga za sobą pogłębioną refleksję nad jednością wszystkich, bez wyjątku, Wspólnot chrześcijańskich.


Podkreślenie tego faktu przez papieża zwraca uwagę na pewną mentalność wkradającą się w myślenie ekumeniczne, iż ruch ten dotyczy jedynie relacji pomiędzy katolikami i protestantami. Papież wyraźnie uwzględnia w tym otwartym dialogu wszystkie Kościoły i Wspólnoty wyznaniowe należące do podzielonego chrześcijaństwa.


Celem ostatecznym wszelkich przedsięwzięć ekumenicznych dla Benedykta XVI jest wytęskniona jedność chrześcijan, która swój wyraz będzie miała nie jedynie przy stole konferencyjnym i kolejnych podpisanych dokumentach, ale przede wszystkim w rzeczywistej i prawdziwej wspólnocie wiary, we wspólnocie sakramentów oraz we wspólnocie urzędu.


Z charakterystycznym dla siebie akcentem, papież podkreślił, iż jedność, od której Kościoły chrześcijańskie są jeszcze dość daleko, nie polega na stworzeniu jedynie organizatorskich i logistycznych struktur owej przyszłej „wspólnotowości”, lecz musi się zdecydowanie urzeczywistniać na o wiele głębszej płaszczyźnie „współżycia”.


Benedykt XVI zauważył, że na drodze do upragnionej i przez Chrystusa „zadanej” jedności pojawia się niebezpieczeństwo pokusy rezygnacji, a co za tym idzie, popadania w „ekumeniczny pesymizm”, paraliżujący działalność na rzecz jedności. Taka postawa musi być koniecznie przezwyciężona. Papież dosłownie: „Jest to naszym obowiązkiem, aby podążać tą drogą z zachwytem i entuzjazmem, a za pomocą poważnego i konsekwentnego dialogu pogłębiać wspólne dziedzictwo zarówno w wymiarze teologicznym jak i liturgicznym”.


Nie obeszło się też bez pochwał w tym ekumenicznym wystąpieniu papieża. Jako godne uznania wskazał on sukcesy ruchów ekumenicznych na różnych polach działania nazywając je nawet „znaczącymi postępami”. Chodzi tu głównie o klimat, jaki panuje pomiędzy różnymi Kościołami chrześcijańskimi oraz Wspólnotami kościelnymi wyrażający się we wzajemnym szacunku i docenianiu ich pracy ewangelizacyjnej. Ze szczególną estymą zwrócił papież uwagę na wzajemną współpracę tych Wspólnot na niwie rozwiązywania aktualnych problemów i wyzwań społecznych, jak i we wzajemnej, codziennej pomocy.


„Imperatywem moralnym” nazwał, poraz kolejny Benedykt XVI, współpracę ekumeniczną Kościołów chrześcijańskich na drodze do takiej pełnej jedności chrześcijan, która w sensie biblijnym panowała w Jerozolimie w Kościele pierwotnym przed podziałami. Zmagania ekumeniczne i współpraca w tym obszarze to dla Benedykta XVI ponadczasowy i bardzo aktualny mandat – nakaz boży!


Papież ostrzegał także, aby nie ograniczać mentalnie ruchu ekumenicznego tylko do relacji katolicko-protestanckich podkreślając ważkość współpracy i dialogu także z Kościołami wschodnimi i ortodoksyjnymi. Wymienił przede wszystkim wspólnoty koptyjskie, egipskie i armeńskie, które nie mogą być wyłączone z tego ogólnego dialogu i współpracy, stąd ich zaproszenie do watykańskiej mieszanej komisji teologicznej odpowiedziałnej za dialog ekumeniczny.


Znakiem otwartości Benedykta XVI na problematykę zmagań ekumenicznych oraz pragnienia pełnej jedności chrześcijan był także jego osobisty gest. Papież przyjął na audiencji prywatnej delegacje Kościoła koptyjsko-prawosławnego, syryjsko-prawosławnego, armeńsko-apostolskiego, etiopsko-prawosławny, jak i delegację Zjednoczonego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Niemiec pod przewodnictwem bawarskiego biskupa Johannesa Friedricha. Biskup Friedrich powiedział, że owocem papieskiej audiencji jest pragnienie, aby obchody 500-lecia Reformacji w roku 2017 odbyły się na terenie Niemiec w charakterze ekumenicznym. Na tę okazję będzie oczekiwany także wspólny dokument luterańsko-katolicki o rozumieniu i roli Reformacji. Friedrich zdradził też, iż poprosił papieża o katolicką, krytczno-konstruktywną ocenę Marcina Lutra. Stać się to może już w tym roku, podczas planowanej na wrzesień wizyty apostolskiej Benedykta XVI w swojej ojczyźnie, gdyż w jej programie uwzględniono także pobyt w Wittemberdze, gdzie papież będzie celebrował nabożeństwo ekumeniczne i wygłosi homilię.


Są to więc nowe, odważne kroki, które pozwalają rzeczywiście wyjść z „ekumenicznego pesymizmu”, dostarczają kolejnych impulsów na drodze do jedności, a już na pewno zachęcają do tego aby sprostać jezusowej modlitwie „ut unum sint” i podołać owemu ekumenicznemu „imperatywowi moralnemu”.


Ks. dr Artur Żuk


Ks. Artur Żuk pochodzi z Głogowa (Dolny Śląsk) i jest kapłanem diecezji Eichstätt (Niemcy).


:: Ekumenizm.pl: Papież i luteranie o dialogu i reformacji

komentarze

  • alba3

    ” (…)przede wszystkim w rzeczywistej i prawdziwej wspólnocie wiary, we wspólnocie sakramentów oraz we wspólnocie urzędu.”

    niedoczekanie wasze.

    „Z charakterystycznym dla siebie akcentem, papież podkreślił, iż jedność, od której Kościoły chrześcijańskie są jeszcze dość daleko, nie polega na stworzeniu jedynie organizatorskich i logistycznych struktur owej przyszłej „wspólnotowości”, lecz musi się zdecydowanie urzeczywistniać na o wiele głębszej płaszczyźnie „współżycia”

    co za „logistyczne sturtury” znowu?

    „(…)planowanej na wrzesień wizyty apostolskiej Benedykta XVI w swojej ojczyźnie, gdyż w jej programie uwzględniono także pobyt w Wittemberdze, gdzie papież będzie celebrował nabożeństwo ekumeniczne i wygłosi homilię.”

    cztery kolumny idą na Madryt a piąta……podusi was ten lisek-chytrusek jednego po drugim, jak kurczęta.

    Generalnie, ten tekst to taka ryba zawinieta w gazetę. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy…reszta niech robi i wierzy w co tylko chce.


    kalwinista-taboryta

  • pastori

    dokładnie na to samo zwróciłem uwagę. naprawdę trzeba być bezczelnym facetem, by takie teksty wygłaszać. starość nie jest usprawiedliwieniem głupoty.

  • gosc

    To nadzieja na wspolnote urzedu, ktora niektorym wspolnotom chrzescijanskim owszem jak najbardziej udaje sie osiagnac, po wiekach rozlamu (przyklady z ostatnich miesiecy: przystapienie dunskich luteranow do Wspolnoty Porvoo czy komunia eklezjalna episkopalian i Braci Morawskich w USA), to przyklad glupoty? 


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • pastori

    to nie jest przykład głupoty. natomiast wszyscy wiemy, co B16 ma na myśli. jemu chodzi tylko i wyłącznie o to, by wszyscy stali się rzymskimi katolikami. to jest jego jedyny cek i do niego będzie dążył. i oczywiście się przeliczy, gdyż nie znajdzie chętnych na swój układ.

  • alba3

    Ten pospieszny, namolny, quasi-papistowski centralizm instytucjonalny (abstrahujacy od wszelkich różnic doktrynalnych) odsłania was, ekumenisci, bardziej niż cokolwiek innego.


    kalwinista-taboryta

  • asujet

    Alba demaskator:) mój profesor powtarzał często, że najgorzej to zdemaskować demaskatora.


    Kto chce być wynalazcą, pragnie być pierwszym, kto chce prawdy, pragnie poprzedników.