Luter nie jest wspólnym nauczycielem
- 22 września, 2011
- przeczytasz w 2 minuty
Ordynariusz Ratyzbony bp Gerhard Ludwig Müller, odpowiedzialny w episkopacie rzymskokatolickim za kontakty ekumeniczne, powiedział w wywiadzie dla konserwatywnego tygodnika katolickiego Tagespost, że ks. Marcin Luter nie może być wspólnym nauczycielem dla chrześcijan. – Jedynym takim nauczycielem jest Jezus Chrystus. Luter może być w pewnym sensie co najwyżej nauczycielem Ewangelii – np. w swoim sprzeciwie wobec zeświecczania Ewangelii – dodał. Biskup przestrzegł przed nadmiernymi oczekiwania ekumenicznymi w związku z papieską […]
Ordynariusz Ratyzbony bp Gerhard Ludwig Müller, odpowiedzialny w episkopacie rzymskokatolickim za kontakty ekumeniczne, powiedział w wywiadzie dla konserwatywnego tygodnika katolickiego Tagespost, że ks. Marcin Luter nie może być wspólnym nauczycielem dla chrześcijan. – Jedynym takim nauczycielem jest Jezus Chrystus. Luter może być w pewnym sensie co najwyżej nauczycielem Ewangelii – np. w swoim sprzeciwie wobec zeświecczania Ewangelii – dodał.
Biskup przestrzegł przed nadmiernymi oczekiwania ekumenicznymi w związku z papieską pielgrzymką do ojczyzny. Przypomniał, że rzymscy katolicy i ewangelicy mają zasadniczo inne rozumienie Kościoła stąd też niemożliwe jest uznanie Kościołów ewangelickich za Kościoły „we właściwym sensie” Kościołami. Biskup dodał, że niemożliwa jest tzw. zamiana ambon, tzn. sytuacja kiedy nierzymskokatolicki duchowny wygłasza kazanie w świątyni rzymskokatolickiej.
Komentarz
Mówienie o Lutrze jako wspólnym nauczycielu katolików i ewangelików ma długą historię, sięgającą najpóźniej kardynała Augustyna Bea, nestora rzymskokatolickiego otwarcia ekumenicznego. Ciepłe słowa pod adresem ks. dr. Marcina Lutra wypowiadał również papież Jan Paweł II w 1983 i wielokrotnie później w kontekście obchodów 500. rocznicy urodzin Reformatora. O Lutrze jako wspólnym nauczycielu wiary, Ewangelii, a zatem nauczycielu chrześcijańskich prawd mówili wielokrotnie niemieccy biskupi rzymskokatoliccy, w tym wieloletni przewodniczący episkopatu, moguncki teolog i ordynariusz kardynał Karl Lehmann.
Również Benedykt XVI, jako znawca Lutrowej teologii, po wielokroć z sympatią i podziwem odnosił się do Lutra. Wprawdzie biskup z Ratyzbony nie powiedział niczego obraźliwego, to jednak nie ułatwił współpracy ekumenicznej w kraju, który na dialog ekumeniczny jest najzwyczajniej skazany. A dialog wymaga również dobrej atmosfery. I nie chodzi o kadzidlany dym, który ma zasłonić różnice, ale o próby poszukiwania takiego języka, który — bez zbędnej żonglerki — ukazywałby między innymi to, co od dawna o Lutrze wiedzą także rzymscy katolicy i czego świadectwem są niezliczone teksty ukazujące Lutra jako nauczyciela wiary wspólnego dla wszystkich chrześcijan choćby wtedy, gdy mówi: „Wiara czyni z ciebie i Chrystusa jedną jakby osobę tak, że nie możesz być od Niego odłączony, ale w Nim mocno trwasz.”
:: Ekumenizm.pl: Ekumenizm, Luter i może przełom?
:: Ekumenizm.pl: Luter i Loyola