Luterański biskup krytykuje stan ekumenizmu
- 17 października, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Ekumenizm został zepchnięty na margines. Nie ma dyskusji, ani tym bardziej realizacji wypracowanych dokumentów ekumenicznych – tak stan dialogu z Kościołem rzymskokatolickim ocenił bp Friedrich Weber, odpowiedzialny w Zjednoczonym Kościele Ewangelicko-Luterańskim Niemiec (VELKD) za kontakty z rzymskokatolikami. Bp Weber wygłosił sprawozdanie przed Synodem Generalnym VELKD, który obraduje w Ahrensburgu.Biskup Weber uważa, że do regresu ekumenicznego doszło również na płaszczyźnie parafialnej. Z powodu problemów personalnych, nawałem pracy wśród duchownych rzymskokatolickich i ewangelickich, ekumenia […]
Biskup Weber uważa, że do regresu ekumenicznego doszło również na płaszczyźnie parafialnej. Z powodu problemów personalnych, nawałem pracy wśród duchownych rzymskokatolickich i ewangelickich, ekumenia odsuwana jest na bok – mówił biskup. Wyraził zaniepokojenie, że podpisana w 1999 roku w Augsburgu Wspólna Deklaracja o Usprawiedliwieniu nie doczekała się uporządkowanego przyjęcia na wszystkich płaszczyznach życia kościelnego i zbyt często odkładana jest do szuflady.
Odnosząc się do pontyfikatu Benedykta XVI biskup Weber stwierdził, że trudno dziwić się papieżowi, że myśli i mówi z perspektywy własnego systemu. Praca ekumeniczna potrzebuje jednak impulsów, które przełamią myślenie tylko przez pryzmat własnej tradycji. Dotyczy to zarówno Kościoła rzymskokatolickiego i Kościołów ewangelickich – dodał. Według Webera irytacje, jakie pojawiają się w związku z wypowiedziami papieża i przedstawicieli Kościoła hierarchicznego, wynikać mogą z nieznajomości ewangelicyzmu. Pilnym zadaniem ewangelickich fakultetów teologicznych jest przekazywanie katolikom, co stanowi centrum wiary ewangelickiej, co jest święte dla ewangelików i czym jest normatywna nauka w Kościołach ewangelickich – uważa bp Weber.
Duchowny podkreślił, że ruch ekumeniczny ma dobre widoki na przyszłość, jeśli Kościoły wykażą się odwagą i perspektywicznym myśleniem.
:: Ekumenizm.pl: Ekumeniczna epoka lodowcowa?