Muzułmanie w Niemczech
- 21 grudnia, 2007
- przeczytasz w 3 minuty

Na zlecenie niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych hamburscy badacze przeprowadzili badanie na temat sytuacji i stanu świadomości muzułmanów w Niemczech.
Na zlecenie niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych hamburscy badacze przeprowadzili badanie na temat sytuacji i stanu świadomości muzułmanów w Niemczech.
Jak pokazują wyniki ankiet, około tysiąca przepytanych muzułmanów twierdzi, że w Niemczech mogą swobodnie praktykować swoją religię. I właśnie za swobodę religijną muzułmańska mniejszość ceni Niemcy najbardziej.
Jednakże studium wykazało także, że ponad połowa muzułmanów, jako obcokrajowcy, czuje się wykluczona, a jedna piąta w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy doświadczyła na tym tle wrogości. Niemal co drugi badany odpowiedział twierdząco na pytanie, czy muzułmanom wolno używać przemocy w obronie islamu przed wpływami Zachodu. Ale użycie przemocy w celu narzucenia islamu za usprawiedliwione uznało jedynie 5,5 procent. Prawie jedna trzecia wierzy, że muzułmanie ginący w walce zbrojnej za wiarę idą do raju.
Inny obraz rysuje się w przypadku pytań o zamachy samobójcze. 90 procent zgodziło się ze stwierdzeniem, że czyn taki jest przejawem tchórzostwa i szkodzi islamowi. Tyle samo jest zdania, że muzułmanowi nie wolno w imię Allacha pozbawiać życia innych ludzi.
Liczące ponad 500 stron studium wskazuje także na narosłe przez lata zaniedbania w sprawie integracji muzułmańskich przybyszów. W przypadku starszych osób widoczny jest pesymistyczny odwrót od miejscowego społeczeństwem na rzecz znanego sobie środowiska migrantów. U młodszych częściej zauważano chęć i dążenie do bycia świadomym muzułmaninem i jednocześnie członkiem społeczeństwa. Ten kierunek bywa jednak, częściowo poprzez reakcje Niemców, przekreślany.
Raport potwierdza duże znaczenie religii. Wśród przeważającej większości obowiązują surowe przepisy religijne, znacznie ostrzejsze niż w przypadku niemuzułmańskiego społeczeństwa. Ankieta wykazała także, że wśród muzułmańskich studentów, częściej niż w przypadku niezmuzułmańskich imigrantów bądź miejscowych, pojawiają się antysemickie postawy. Ekstremalne grupy muzułmańskich studentów artykułujących religijne stereotypy i odrzucających demokrację stanowią, zdaniem badaczy, około 15 procent studiujących.
Dystans wobec podstawowych zasad demokracji i państwa prawa zadeklarowało tylko około 10 procent badanych – chodzi głównie o uznanie prymatu religii nad demokracją czy akceptację dla kary śmierci i kar cielesnych. Trend ten dał się silniej zauważyć wśród muzułmanów urodzonych w Niemczech.
Rzecznik Komisji Koordynacyjnej Muzułmanów w Niemczech Bekir Alboga komentując raport stwierdził, że pokazuje on, iż nastawienie młodych muzułmanów i niemuzułmanów do demokracji i państwa prawa nie różni się znacząco. Nie można więc powiedzieć, że islam popiera wrogość do zasad demokracji.
Badanie ograniczono do czterech wielkomiejskich regionów. Z powodu wyłączenia obszarów wiejskich autorzy raportu podkreślają, że nie można go odnosić do wszystkich żyjących w Niemczech muzułmanów. (za „Frankfurter Rundschau”, opr. J. Kozioł – Marzec) Forum Znak