Nie jest różowo w ekumenicznym ogrodzie
- 26 stycznia, 2011
- przeczytasz w 3 minuty
Ponad rok po ogłoszeniu konstytucji apostolskiej Anglicanorum coetibus i niespełna dwa tygodnie po święceniach kapłańskich byłych biskupów anglikańskich, księża i biskupi Kościoła Anglii coraz otwarciej mówią o problemach w dialogu z Kościołem rzymskokatolickim. Dotychczasowa powściągliwość ustąpiła jasnym słowom o drapieżnictwie – również podczas nabożeństw ekumenicznych. Niemałe kontrowersje wywołały słowa Gilesa Frasera, kanclerza anglikańskiej katedry św. Pawła w Londynie (zdj. 2), który wygłosił kazanie w katedrze westminsterskiej. […]
Ponad rok po ogłoszeniu konstytucji apostolskiej Anglicanorum coetibus i niespełna dwa tygodnie po święceniach kapłańskich byłych biskupów anglikańskich, księża i biskupi Kościoła Anglii coraz otwarciej mówią o problemach w dialogu z Kościołem rzymskokatolickim. Dotychczasowa powściągliwość ustąpiła jasnym słowom o drapieżnictwie – również podczas nabożeństw ekumenicznych.
Niemałe kontrowersje wywołały słowa Gilesa Frasera, kanclerza anglikańskiej katedry św. Pawła w Londynie (zdj. 2), który wygłosił kazanie w katedrze westminsterskiej. Duchowny podkreślił na wstępie, że nie jest mu łatwo mówić w miejscu, w którym nie tak dawno wyświęcono na kapłanów byłych biskupów anglikańskich, stwierdzając, że z anglikańskiej perspektywy „zaproszenie, aby przepłynąć Tyber może mieć czasami nieco drapieżny posmak, a posługując się terminologią korporacyjną, była czymś w rodzaju transakcji w nieco szerszej grze o władzę wkościelnej polityce. Ks. dr Fraser dodał, że jeśli anglikanie tak się właśnie czują, to rzeczy nie mają się tak różowo w ekumenicznym ogrodzie, jak się nieraz przypuszcza.
Ks. Fraser przytoczył fragment rozmowy z jedną z dziennikarek katolickiego tygodnika The Tablet, która powiedziała, że na pustyni trzeba wypatrywać ptaków, gdyż te płyną do wody, do źródła. – To mnie trafiło – przyznał kaznodzieja – Być może tylko na pustyni my jako chrześcijanie, możemy ponownie odkryć, co nas naprawdę spaja: nasze wspólne zobowiązanie wobec źródła życia i musimy dzielić to życie z innymi. I w rzeczy samej, to nie ptaki są tymi, za którymi powinniśmy podążać, ale ten Boski Gołąb, Duch Święty, jest Bożym wezwaniem dla każdego z nas, aby poszukiwać wód żywota – dodał. (całość kazania ks. Frasera + komentarze)
Jednak nie tylko Fraser, ale też inni prominentni przedstawiciele Kościoła Anglii nieco odważniej zaczęli komentować decyzję o powołaniu ordynariatu dla zbiegłych anglikanów. Bp Christopher Hill z Guildford, odpowiedzialny w Kościele Anglii za kontakty ekumeniczne, stwierdził, że papieska oferta była pozbawionym wrażliwości aktem, gdyż nadeszła w czasie, w którym Kościół Anglii wciąż był w trakcie procesu decyzyjnego nt. dopuszczenia kobiet do episkopatu, a „oferta nadeszła po minimalnej konsultacji.”
Podobnie wypowiedział się bp John Saxbee z Lincoln, stwierdzając, że decyzja ta będzie miała większe konsekwencje dla relacji między Kościołem Anglii a Kościołem rzymskokatolickim niż dla samego Kościoła Anglii. – Płot będzie trzeba naprawić, aby nasze rozmowy mogły powrócić na pierwotny tor — stwierdził.
Atmosferę wśród zbiegłych anglikanów podgrzały informacje, dotyczące kwestii materialnych konwertujących księży. Biskup Rochester James Langstaff wydał 21 stycznia br.list pasterski do diecezjan, w którym omówił sprawy związane z konwersjami na katolicyzm. Co prawda nie ma ich wiele, to jednak pojawiły się pytania ws. nieruchomości, w tym budynków kościelnych oraz świadczeń emerytalnych dla kleru. Bp Langstaff podkreślił, że zgodnie z wytycznymi duchowni chcący wejść w struktury Ordynariatu Matki Bożej z Walsingham powinni opuścić plebanię wraz z rodzinami najpóźniej w dniu swojej konwersji. – Rozumiem, że władze rzymskokatolickie dyskutują nad pomocą dla tych księży i ich rodzin – napisał biskup. Anglikański hierarcha wyjaśnił również, że budynki kościelne pozostają wyłączną własnością Kościoła Anglii, nawet jeśli wszyscy wierni z parafii, a takiego przypadku nie odnotowano, zdecydują się przystąpić do ordynariatu. Świadczenia emerytalne będą normalnie wypłacane za okres pełnienia służby w Kościele Anglii.
Dyskusja nad relacjami ekumenicznymi z Kościołem rzymskokatolickim przeniesie się z pewnością na forum zbliżającego się Synodu Generalnego Kościoła Anglii. Wprawdzie temat ordynariatu nie znajduje się na agendzie obrad, to jednak członkowie tego gremium przyznają, że dziwne byłoby, gdyby nie pojawiły się żadne zapytania ani komentarze, tym bardziej, że Synod będzie dyskutował m.in. nad dalszą procedurą ws. episkopatu kobiet (obecnie zajmują się tym synody diecezjalne) oraz dokumentem dialogu rzymskokatolicko-anglikańskiego poświęconego Matce Bożej. Już teraz wielu teologów anglikańskich, zgłasza poważne zastrzeżenia.