Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
- 25 czerwca, 2008
- przeczytasz w 2 minuty
Nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu – pod takim tytułem tygodnik “ideaSpektrum” opublikował raport, dotyczący konwersji z ewangelicyzmu na rzymski katolicyzm i odwrotnie. Od końca II wojny światowej ponad 100 księży ewangelickich przeszło na katolicyzm. O protestanckiej fascynacji Rzymem i decyzjach o konwersji na katolicyzm rozpisują się również media, związane z katolickim ruchem apologetycznym, wieszcząc rychły zmierzch Kościoła ewangelickiego. Jednak, jak pokazuje raport ideaSpektrum, dane wskazują na coś zupełnie innego. […]
Jednak, jak pokazuje raport ideaSpektrum, dane wskazują na coś zupełnie innego. W ciągu ostatnich kilku lat kilku niemieckich polityków oraz ludzi mediów wystąpiło z Kościoła ewangelickiego i zostało przyjętych do Kościoła rzymskokatolickiego – wśród nich znany prezenter telewizyjny Frank Seibert.
O takich konwersjach dość często informują katolickie i świeckie media, natomiast w przypadku konwersji na ewangelicyzm media nie wykazują już większego zainteresowania, mimo iż, jak wskazują statystyki, liczba konwersji z katolicyzmu na ewangelicyzm znacznie przewyższa liczbę osób, które podjęły odwrotną decyzję. W 1997 roku nieco ponad 3,5 tys. osób w Niemczech porzuciło Kościół ewangelicki na rzecz rzymskiego katolicyzmu. W 2006 było ich ponad 4,3 tys. W przypadku katolików, którzy wybrali Kościół ewangelicki, liczby te są ponad dwukrotnie wyższe: prawie 10 tys. (1997 r.) oraz niespełna 9,2 tys. (2006).
Od wielu lat w Niemczech przeprowadza się szczegółowe badania, dotyczące religijności społeczeństwa. Nie mają one jednak większego odniesienia do konwersji, ponieważ koncentrują się na bezwyznaniowcach lub osobach, które kiedyś do Kościoła należały, wystąpiły i zdecydowały się na do niego.
Jednak jak donosi ideaSpektrum, można wymienić trzy główne powody, dla których niemieccy chrześcijanie decydują się na porzucenie wyznania, w którym się wychowali. I tak do konwersji dochodzi w sytuacji zawarcia związków małżeńskich wyznaniowo mieszanych. Najpóźniej przy kwestii wychowania dzieci rodzi się pytanie, czy rodzice nie powinni być jednakowego wyznania dla dobra dziecka. Do konwersji dochodzi również ze względów pragmatycznych – jeśli ktoś czerpie większą radość i duchowy pożytek z życia danej wspólnoty parafialnej lub miejscowy chór gospel parafii rzymskokatolickiej przemawia do duchowości danej osoby konwersja staje się wówczas logiczną konsekwencją. Trzecim i najbardziej merytorycznym powodem jest, w przypadku konwersji na katolicyzm, piękno liturgii oraz kwestia autorytetu w Kościele. Osoby o bardziej pluralistycznym światopoglądzie częściej wybierają Kościół ewangelicki.