Ekumenizm na świecie

Ordynariaty dla luteranów?


“Nasz Dzien­nik”, powo­łu­jąc się na zagra­nicz­ne źró­dła, w tym na depe­szę rzym­sko­ka­to­lic­kiej agen­cji infor­ma­cyj­nej EWTN, poin­for­mo­wał, że gru­py lute­ra­nów z USA i Skan­dy­na­wii zwró­ci­ły się z proś­bą do Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry o stwo­rze­nie ordy­na­ria­tu dla lute­ra­nów, któ­rzy będą chcie­li zacho­wać swo­je tra­dy­cje i stać się czę­ścią Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go. Infor­ma­cję taką podał por­tal, sku­pia­ją­cy byłych angli­ka­nów. Mowa jest o „lute­ra­nach”, któ­rzy zaak­cep­to­wa­li Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go i są goto­wi na przej­ście […]


“Nasz Dzien­nik”, powo­łu­jąc się na zagra­nicz­ne źró­dła, w tym na depe­szę rzym­sko­ka­to­lic­kiej agen­cji infor­ma­cyj­nej EWTN, poin­for­mo­wał, że gru­py lute­ra­nów z USA i Skan­dy­na­wii zwró­ci­ły się z proś­bą do Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry o stwo­rze­nie ordy­na­ria­tu dla lute­ra­nów, któ­rzy będą chcie­li zacho­wać swo­je tra­dy­cje i stać się czę­ścią Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go.

Infor­ma­cję taką podał por­tal, sku­pia­ją­cy byłych angli­ka­nów. Mowa jest o „lute­ra­nach”, któ­rzy zaak­cep­to­wa­li Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go i są goto­wi na przej­ście na kato­li­cyzm na tych samych warun­kach, co angli­ka­nie. — Angli­ka­nie na utwo­rze­nie ordy­na­ria­tów cze­ka­li pra­wie dwa­dzie­ścia lat. W przy­pad­ku lute­ra­nów, gdy­by to była duża gru­pa, utwo­rze­nie takich insty­tu­cji jest rów­nież moż­li­we, ale to wyma­ga cza­su i przy­go­to­wań – sko­men­to­wał infor­ma­cję Nasze­go Dzien­ni­ka ks. prof. Prze­my­sław Kan­ty­ka, szef Insty­tu­tu Eku­me­nicz­ne­go KUL. Kapłan pod­kre­ślił, że nie może być mowy o pro­ze­li­ty­zmie. — I tak jak sza­nu­je­my decy­zje tych, któ­rzy powra­ca­ją do peł­nej jed­no­ści z Kościo­łem, tak też ze smut­kiem godzi­my się na odej­ścia ludzi z Kościo­ła kato­lic­kie­go. Sza­nu­je­my wol­ną wolę czło­wie­ka – stwier­dził teo­log.

Komen­tarz

W Sta­nach Zjed­no­czo­nych, skąd głów­nie pocho­dzą ape­le o usta­no­wie­nie ordy­na­ria­tu dla lute­ra­nów, ist­nie­je ponad 30 Kościo­łów lute­rań­skich. Nie­któ­re z nich, liczą­ce sobie po kil­ka­set lub kil­ka­dzie­siąt osób, to eklek­tycz­ne w wymia­rze teo­lo­gicz­nym i litur­gicz­nym wspól­no­ty, powsta­łe naj­czę­ściej na kan­wie per­so­nal­nych kon­flik­tów. Oczy­wi­ście zda­rza­ją się kon­wer­sje wier­nych i teo­lo­gów lute­rań­skich na rzym­ski kato­li­cyzm i jest to ich świę­te pra­wo, jeśli poczu­ją dys­kom­fort w Koście­le i zapra­gną jed­no­ści ze wspól­no­tą rzym­sko­ka­to­lic­ką.

Infor­ma­cja, doty­czą­ca powo­ła­nia ordy­na­ria­tu dla lute­ra­nów zbie­ga się z ocze­ki­wa­niem papie­ża Bene­dyk­ta XVI, aby jego piel­grzym­ka do Nie­miec we wrze­śniu 2011 roku mia­ła zde­cy­do­wa­nie bar­dziej eku­me­nicz­ny cha­rak­ter, szcze­gól­nie w roz­mo­wach z przed­sta­wi­cie­la­mi Kościo­łów ewan­ge­lic­kich. Papież wyra­ził to w liście do nie­miec­kie­go epi­sko­pa­tu rzym­sko­ka­to­lic­kie­go. Wstęp­ne komen­ta­rze do tego, jak naj­bar­dziej szla­chet­ne­go zamia­ru Bene­dyk­ta, są zróż­ni­co­wa­ne – mię­dzy wier­sza­mi moż­na wyczy­tać inne ocze­ki­wa­nia zarów­no wobec roz­mów, jak i sen­su dia­lo­gu eku­me­nicz­ne­go w ogó­le.

Jeśli ten lub następ­ny papież zde­cy­du­ją się na utwo­rze­nie ordy­na­ria­tu dla lute­ra­nów, to – śmiem twier­dzić – wyda­rze­nie to będzie mia­ło inną wagę, inną wymo­wę niż stwo­rze­nie ordy­na­ria­tów dla zbie­głych angli­ka­nów. Będzie ono o wie­le bar­dziej nega­tyw­ne w skut­kach zarów­no dla ruchu eku­me­nicz­ne­go, jak i dla Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go. Wie­lu ewan­ge­li­ków, nawet jeśli wciąż widzą jaką­kol­wiek sen­sow­ność w pro­wa­dze­niu roz­mów z rzym­ski­mi kato­li­ka­mi, to prze­sta­ną ją dostrze­gać. Inny jest kon­tekst wyod­ręb­nie­nia się w Koście­le Zachod­nim rodzi­ny Kościo­łów lute­rań­skich niż angli­kań­skich, szcze­gól­nie w obsza­rze kon­fe­syj­nym. Inna jest też histo­ria eku­me­nicz­nej dys­ku­sji.

I na koniec reflek­sja, a raczej pyta­nie, na któ­re nie do koń­ca potra­fię sobie jed­no­znacz­nie odpo­wie­dzieć: skąd u sióstr i bra­ci z Kościo­ła rzym­skie­go tyle deter­mi­na­cji i nie­skry­wa­nej Scha­den­freu­de, gdy chrze­ści­ja­nie innych wyznań, w tym księ­ża, prze­cho­dzą poje­dyn­czo lub wraz z rodzi­ną do Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go. Jaki – poza pro­pa­gan­do­wym – jest sens nagła­śnia­nia tych wyda­rzeń? I odwrot­nie – dla­cze­go lute­ra­nie, któ­rzy – choć­by w Pol­sce – odno­to­wu­ją rok rocz­nie kil­ka­set kon­wer­sji byłych rzym­skich kato­li­ków do Kościo­ła ewan­ge­lic­ko-augs­bur­skie­go mil­czą, jak­by się mie­li cze­go­kol­wiek wsty­dzić. A może nie o wstyd cho­dzi, ani eku­me­nicz­ną dyplo­ma­cję? Może to kwe­stia innej wraż­li­wo­ści, może brak pew­no­ści sie­bie? A może wszyst­ko po tro­chu..?

Last but not least — obcho­dzi­my Rok 2011 w Koście­le lute­rań­skim jako Rok Dusz­pa­ster­stwa. Nie bój­my się mówić o Jezu­sie Chry­stu­sie i Jego Koście­le — tak­że poszu­ku­ją­cym sio­strom i bra­ciom kato­li­kom, ale nade wszyst­ko sobie nawza­jem. W koń­cu napo­mi­na nas świę­ty apo­stoł Paweł, aby dobrze czy­nić wszyst­kim, ale naj­wię­cej domow­ni­kom wia­ry.

Dariusz Bruncz

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.