Padł mur między Kościołami
- 9 sierpnia, 2008
- przeczytasz w 1 minutę
W dialogu ekumenicznym często mówi się o murach, jakie muszą paść między Kościołami. Między ewangelikami i katolikami z niemieckiej miejscowości Mosbach taki mur niedawno upadł i to dosłownie… W okresie Reformacji średniowieczny kościół miejski św. Juliany w Mosbach przeszedł w ręce ewangelików, a odprawianie mszy rzymskokatolickich zostało zakazane. Jednak w 1685 katolicy odzyskali wolność religijną, a książę Philipp Wilhelm nakazał ewangelikom udostępnienie kościoła rzymskim katolikom, co stało się w 1698 r. […]
W dialogu ekumenicznym często mówi się o murach, jakie muszą paść między Kościołami. Między ewangelikami i katolikami z niemieckiej miejscowości Mosbach taki mur niedawno upadł i to dosłownie…
W okresie Reformacji średniowieczny kościół miejski św. Juliany w Mosbach przeszedł w ręce ewangelików, a odprawianie mszy rzymskokatolickich zostało zakazane. Jednak w 1685 katolicy odzyskali wolność religijną, a książę Philipp Wilhelm nakazał ewangelikom udostępnienie kościoła rzymskim katolikom, co stało się w 1698 r. Ponieważ często dochodziło do sporów między obydwiema wspólnotami zdecydowano się w 1708 roku na zamurowanie wejść na emporze oddzielającej główną część kościoła od miejsca, w którym znajdował się chór. I tak pozostało przez 300 lat!
27 lipca br. miejska Parafia ewangelicka oraz rzymskokatolicka Parafia p.w. św. Cecylii świętowały zniszczenie muru, w miejsce którego stanęły drzwi, przez które swobodnie można się dostać do ewangelickiej i rzymskokatolickiej części kościoła. W uroczystości uczestniczył biskup pomocniczy archidiecezji Fryburga Bernd Uhl oraz ks. nadradca Gerhard Vicktor jako wysłannik biskupa Ewangelickiego Kościoła Badenii.