Rabin obrzucony wyzwiskami
- 25 października, 2007
- przeczytasz w 2 minuty

W niedzielę w godzinach wieczornych, w pociągu relacji Warszawa — Wrocław doszło do przykrego zdarzenia. W przedziale pierwszej klasy, którym jechał Naczelny Rabin Wrocławia i Śląska Jicchak Rapoport, na oczach innych podróżnych, dwóch młodych mężczyzn wykrzykiwało pod adresem rabina antysemickie i wulgarne słowa.
W niedzielę w godzinach wieczornych, w pociągu relacji Warszawa — Wrocław doszło do przykrego zdarzenia. W przedziale pierwszej klasy, którym jechał Naczelny Rabin Wrocławia i Śląska Jicchak Rapoport, na oczach innych podróżnych, dwóch młodych mężczyzn wykrzykiwało pod adresem rabina antysemickie i wulgarne słowa.
W sobotę Rapoport wsiadł do nocnego pociągu jadącego do Warszawy. Siedział w przedziale z dwoma mężczyznami i kobietą. Przed Opolem w drzwiach ich przedziału stanął młody mężczyzna. Gdy zauważył jarmułkę i długą brodę rabina, zrobił się agresywny.
- Zapytał: “Co ty, Żydek?”. Odpowiedziałem: “Tak, jestem Żydem, nie Żydkiem” — opowiada rabin.
W jego kierunku poleciały obelgi: “Ty żydowska k…”, “nabiję ci mordę”. Rabin próbował rozmawiać z mężczyzną, ale ten stawał się coraz głośniejszy i bardziej agresywny. — Wstałem, bo wymachiwał w moim kierunku, markował w powietrzu uderzenia. Bałem się, że zacznie mnie bić — mówi Rapoport.
Nikt z podróżnych nie zareagował w żaden sposób.
To kolejny przypadek antysemickiej agresji skierowanej przeciwko osobie noszącej kipę.
- Nigdy wcześniej nic takiego mnie nie spotkało. Jeśli ktoś obraża za religię albo narodowość, to bardzo boli. Opowiedziałem o tym znajomym i rodzinie, oni też byli w szoku. Może policja znajdzie tego człowieka. Powinien mnie przeprosić — mówi Rapoport.
Komisarz Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji: — Rabin został już przesłuchany. W sprawie tego znieważenia zostanie wszczęte postępowanie z artykułu mówiącego o przemocy z powodów wyznaniowych lub rasowych. Grozi za to do pięciu lat więzienia.