Ekumenizm na świecie

Równość płci czy wolność religijna?


W ubie­głym tygo­dniu sąd naj­wyż­szy w Kana­dzie, sły­ną­cej z libe­ral­ne­go sto­sun­ku do wewnątrz­kul­tu­ro­wych regu­la­cji, wydał wyrok, któ­ry w tej dzie­dzi­nie może się oka­zać punk­tem zwrot­nym. Orze­cze­nie w spra­wie Bru­ker vs. Mar­co­vitz doko­na­ło wyło­mu, jeśli cho­dzi o dotych­cza­so­wy roz­dział pomię­dzy pra­wem cywil­nym a reli­gij­nym.


W ubie­głym tygo­dniu sąd naj­wyż­szy w Kana­dzie, sły­ną­cej z libe­ral­ne­go sto­sun­ku do wewnątrz­kul­tu­ro­wych regu­la­cji, wydał wyrok, któ­ry w tej dzie­dzi­nie może się oka­zać punk­tem zwrot­nym. Orze­cze­nie w spra­wie Bru­ker vs. Mar­co­vitz doko­na­ło wyło­mu, jeśli cho­dzi o dotych­cza­so­wy roz­dział pomię­dzy pra­wem cywil­nym a reli­gij­nym.

Zgod­nie z pra­wem żydow­skim jedy­nie mał­żo­nek może udzie­lić waż­ne­go reli­gij­nie roz­wo­du swo­jej żonie. W wie­lu przy­pad­kach, nawet, gdy docho­dzi do roz­kła­du mał­żeń­stwa zakoń­czo­ne­go cywil­nym roz­wo­dem, zda­rza się, że mąż nadal odma­wia żonie roz­wo­du reli­gij­ne­go (get). W świe­tle żydow­skie­go pra­wa jest ona nadal mężat­ką. Pozo­sta­je w sta­nie zawie­sze­nia jako „kobie­ta zwią­za­na” — agu­nah, co spra­wia, że nie może zawrzeć następ­ne­go związ­ku w ramach swo­jej wspól­no­ty. Daje to ura­żo­nym byłym mężom nie­ogra­ni­czo­ne moż­li­wo­ści odwe­tu.

Nie­któ­re pra­wo­daw­stwa prze­wi­du­ją spe­cjal­ne roz­wią­za­nia, by upo­rać się z tym pro­ble­mem. W sta­nie Nowy Jork przed uzy­ska­niem roz­wo­du cywil­ne­go wyma­ga­ne jest prze­pro­wa­dze­nie pro­ce­du­ry reli­gij­nej. W Kana­dzie ist­nia­ły pew­ne praw­ne spo­so­by pomo­cy skrzyw­dzo­nym w ten spo­sób kobie­tom – do dzi­siaj.

Ste­pha­nie Bru­ker jest Żydów­ką. Jej mał­żeń­stwo zakoń­czy­ło się roz­wo­dem cywil­nym w 1980 r., ale jej były mąż przez kolej­ne 15 lat odma­wiał jej roz­wo­du żydow­skie­go. Ustą­pił dopie­ro, gdy Bruc­ker dobie­ga­ła już 50-tki i nie mogła już mieć dzie­ci. Kobie­ta zde­cy­do­wa­ła się wystą­pić o odszko­do­wa­nie. W zeszłym tygo­dniu kana­dyj­ski Sąd Naj­wyż­szy oba­lił wcze­śniej­sze orze­cze­nie quebec­kie­go sądu ape­la­cyj­ne­go i przy­znał jej pra­wo do odszko­do­wa­nia. Mężo­wie odma­wia­ją­cy żydow­skie­go roz­wo­du żonom powin­ni uwa­żać. Od dziś mogą być ści­ga­ni przez pra­wo.

Sąd odda­lił argu­ment męża Bruc­ker, któ­ry uwa­ża, że ska­za­nie go za odmo­wę reli­gij­ne­go roz­wo­du naru­sza jego reli­gij­ną wol­ność. Sędzio­wie jed­nak uzna­li, że takie pogwał­ce­nie swo­bód reli­gij­nych jest „zna­czą­co zrów­no­wa­żo­ne poprzez uzna­nie publicz­nej korzy­ści pole­ga­ją­cej na ochro­nie tak fun­da­men­tal­nych war­to­ści, jak rów­ność wobec pra­wa i wol­ność wybo­ru w spra­wie mał­żeń­stwa i roz­wo­du”.

Wyrok ten zapew­ne przy­nie­sie ulgę żydow­skim kobie­tom, któ­re czu­ją się schwy­ta­ne w pułap­kę żydow­skie­go pra­wa roz­wo­do­we­go. Na dłuż­szą metę jed­nak argu­men­ta­cja uży­ta przez sąd może znacz­nie osła­bić ochro­nę, przy­słu­gu­ją­cą dotych­czas reli­gii.

Po pierw­sze, jak ostrze­ga­ją sędzio­wie, zgła­sza­ją­cy w tym przy­pad­ku zda­nie odręb­ne, ist­nie­je nie­bez­pie­czeń­stwo, że wyrok ten sta­nie się zachę­tą dla sądów, któ­re zaczną uży­wać swo­jej wła­dzy do mie­sza­nia się w spra­wy reli­gij­ne. Dwie oso­by spo­śród skła­du sędziow­skie­go uwa­ża­ją, że Sąd Naj­wyż­szy powi­nien zacho­wać dystans wobec reli­gij­nych spo­rów i pozwo­lić, by żydow­skie pra­wo samo bory­ka­ło się nad roz­wią­za­niem swo­ich wewnętrz­nych pro­ble­mów. Prze­strze­ga­ją, że odtąd sądy, zamiast chro­nić wol­ność reli­gij­ną zaczną wymu­szać na reli­giach kon­kret­ne roz­strzy­gnię­cia – w tym przy­pad­ku odszko­do­wa­nie za nie­udzie­la­nie roz­wo­du.

Po dru­gie, sędzio­wie ci sygna­li­zu­ją, że zasa­da rów­no­ści płci prze­kształ­ca się w zasa­dę nad­rzęd­ną w odnie­sie­niu do swo­bód reli­gij­nych. Kana­dyj­ski Sad Naj­wyż­szy two­rzy tym samym domnie­ma­ną hie­rar­chię praw, na któ­rej szczy­cie znaj­du­je się rów­ność płci.

Suge­stie wynie­sie­nia „rów­no­ści rodza­jo­wej” do ran­gi domi­nu­ją­cej zasa­dy, nad­rzęd­nej wobec innych praw pod­sta­wo­wych, powin­ny być przy­ję­te z pew­ną dozą podejrz­li­wo­ści. Taka rów­ność może ozna­czać koniecz­ność „wywa­bie­nia” z życia publicz­ne­go i z pra­wa wszel­kich odnie­sień do róż­nic mię­dzy płcia­mi. A prze­cież dla wie­lu reli­gii – oprócz juda­izmu włą­cza­jąc tu islam i kato­li­cyzm – zna­cze­nie tej róż­ni­cy pozo­sta­je wciąż bar­dzo waż­ne.

Sko­ro kana­dyj­ski Sąd Naj­wyż­szy chce brnąć w spra­wy żydow­skich roz­wo­dów, moż­na się zasta­na­wiać, czy teraz nie przyj­dzie kolej, żeby wziąć się do reli­gii.

Tłu­ma­cze­nie i opra­co­wa­nie: Anna Paw­li­kow­ska

Daniel Cere, Pri­vi­le­ging equ­ali­ty rights over reli­gio­us fre­edom, Natio­nal Post Decem­ber 19, 2007,

Forum Znak

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.