Rzymski, ale nie katolicki
- 11 lipca, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Podobnie, jak w przypadku deklaracji Dominus Iesus z 2000 r., można stwierdzić, że eklezjologia dokumentu nie jest powszechna, a więc katolicka, ale rzymska – głosi oświadczenie Instytutu Konfesjoznawczego Ewangelickiego Kościoła Niemiec (KIEKD) w Bensheim ws. najnowszej notyfikacji Kongregacji Nauki Wiary. Dokument nie odpowiada temu, co po wszystkie czasy, przez wszystkich i wszędzie było wyznawane jako jeden Kościół Jezusa Chrystusa – czytamy dalej. W oświadczeniu podpisanym przez ks. dr. Waltera Fleischmann-Bistena, pełniącego obowiązki […]
Podobnie, jak w przypadku deklaracji Dominus Iesus z 2000 r., można stwierdzić, że eklezjologia dokumentu nie jest powszechna, a więc katolicka, ale rzymska – głosi oświadczenie Instytutu Konfesjoznawczego Ewangelickiego Kościoła Niemiec (KIEKD) w Bensheim ws. najnowszej notyfikacji Kongregacji Nauki Wiary. Dokument nie odpowiada temu, co po wszystkie czasy, przez wszystkich i wszędzie było wyznawane jako jeden Kościół Jezusa Chrystusa – czytamy dalej.
W oświadczeniu podpisanym przez ks. dr. Waltera Fleischmann-Bistena, pełniącego obowiązki szefa KIEKD, oraz ks. Alexandra F. Gemeinhardta, stwierdza się, że watykański tekst czyni z niezwykle partykularnej nauki o Kościele miarę chrześcijańskiej wiary w Kościół. Kościoły ewangelickie powinny być wdzięczne za swoje inkluzywne rozumienie Kościoła i powinny na wszystkich płaszczyznach dialogu przypominać o teologicznych argumentach przeciwko ekskluzywnemu rozumieniu Kościoła zaprezentowanemu przez Urząd Nauczycielski – stwierdza KIEKD.
:: Ekumenizm.pl: Doktrynalne “nihil novi” — ekumeniczny smutek