Spór o usprawiedliwienie — ekumeniczna dyskusja przed 500-leciem Reformacji
- 7 sierpnia, 2014
- przeczytasz w 4 minuty
- Reformacja zmieniła nas wszystkich. Kościoły zostały odnowione poprzez ponowne zwrócenie się ku Jezusowi i skoncentrowanie na Piśmie Świętym — napisała ks. Margot Kässmann, ambasador Dekady Reformacji z ramienia Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD), w tekście zamieszczonym na oficjalnej stronie Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech katholisch.de. Teolożka odniosła się do dyskutowanego od wielu tygodni dokumentu EKD poświęconemu nauce o usprawiedliwieniu, który wywołał wiele kontrowersji. Ks. Margot Kässmann podkreśliła, że od samego początku […]
- Reformacja zmieniła nas wszystkich. Kościoły zostały odnowione poprzez ponowne zwrócenie się ku Jezusowi i skoncentrowanie na Piśmie Świętym — napisała ks. Margot Kässmann, ambasador Dekady Reformacji z ramienia Ewangelickiego Kościoła Niemiec (EKD), w tekście zamieszczonym na oficjalnej stronie Kościoła rzymskokatolickiego w Niemczech katholisch.de. Teolożka odniosła się do dyskutowanego od wielu tygodni dokumentu EKD poświęconemu nauce o usprawiedliwieniu, który wywołał wiele kontrowersji.
Ks. Margot Kässmann podkreśliła, że od samego początku planowania obchodow 500-lecia Reformacji EKD wyciągał rękę do Kościoła rzymskokatolickiego, aby wspólnie obchodzić wydarzenia sprzed 500 lat. — Ważne jest, aby widzieć w Reformacji wspólna historię i nie zastygły w wyznaniowych przeciwieństwach- zaznaczyła.
Ewangelicka teolożka zareagowała w ten sposób na głosy niektórych biskupów rzymskokatolickich, którzy opowiedzieli się za odrzuceniem zaproszenia do udziału w obchodach 500-lecia Reformacji po dokumencie wydanym przez EKD. Odnosząc się do krytycznych wypowiedzi strony rzymskokatolickiej Kässmann podkreśliła wagę „twórczej mocy różnic wyznaniowych”, ale jednocześnie konieczności wspólnej rozmowy.
Kontrowersje dotyczą tekstu „Usprawiedliwienie i wolność”, który powstał na zlecenie EKD, składającego się z 20 Kościołów krajowych. Dokument omawia historyczne, dogmatyczne i pastoralne aspekty nauki o usprawiedliwieniu, odnosząc ją przede wszystkich do wyzwań współczesności. Tekst ostro skrytykował m.in. kardynał Walter Kasper, były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, wyrażając rozczarowanie, że dokument nie odwołuje się do dotychczasowego dialogu w tym przede wszystkim do podpisanej w 1999 roku w Augsburgu Wspólnej Deklaracji o Usprawiedliwieniu między Kościołem Rzymskokatolickim a Światową Federacją Luterańską. Z kolei ordynariusz Fuldy, bp Heinz Josef Algermissen, powiedział, że tekst EKD jest wyrazem braku ekumenicznej gościnności i zamyka drogę do dialogu. Krytycznie wypowiedziało się również dwóch historyków ewangelickich, zajmujących się historią Reformacji.
Tekst omawiający najważniejsze momenty dokumentu, a także dyskusje jego krytyków i zwolenników został zamieszczony na oficjalnej witrynie Dekady Reformacji w Polsce.
Komentarz
Zazdroszczę niemieckim Kościołom kultury sporu i przede wszystkim samego sporu, tego, że mimo wielu problemów — tych starych i nowych — znajdują nie tylko czas, ale i siły na debaty, które dotyczą właściwie szeroko rozumianej tożsamości wyznaniowej, ale i fenomenu wiary. W Polsce tematy kościelne pojawiają się w kontekście sporów o kasę, wpływy polityczne lub wyskoków pojedynczych księży czy biskupów. Chętnie informują o tym zblazowane antyklerykalizmem polskie media, podczas gdy w niemieckich — oprócz nośnych tematów bulwarowych — dyskutuje się w najważniejszych dziennikach i tygodnikach o rzeczach fundamentalnych, choć dla wielu już niestety obcych. Tak właśnie jest w przypadku dokumentu „Usprawiedliwienie i wolność”.
Nie należę do wielkich fanów EKD, więc z tym większym zaskoczeniem przeczytałem tekst mądry, syntetyczny w swojej treści i inspirujący. Wreszcie tekst, który nie jest wypadkową socjaldemokratycznego i polit-poprawnego lobby we władzach EKD, a tekst wybitnie teologiczny, przemyślany, z polotem — po prostu zupełnie inny od ostatnio wydawanych. Główni autorzy tekstu — Markschies i Leppin — to nazwiska sztandarowe, giganci wręcz we współczesnej teologii ewangelickiej w Niemczech. Jednak dokument nie spodobał się ani kard. Kasperowi ani prof. Heinzowi Schillingowi, autorowi — wybitnej skądinąd — biografii Lutra wydanej w 2013 roku (zresztą „konkurencyjną” wydał też Leppin w tym samym roku). Kardynał Kasper zarzucił EKD, że nie uwzględnił osiągnięć wzajemnego dialogu, a Schilling wyraził opinię, że oto EKD uprawia ideologię Lutra, nie bacząc na owoce badań historycznych nad Reformacją po 1945 roku.
Dziwne to zarzuty. Po pierwsze: rzeczywiście dokument nie wspomina ani jednym słowem o Wspólnej Deklaracji niemniej jednak w kilku miejscach wyraźnie mówi o doświadczeniu dialogu z Kościołem rzymskokatolickim. Wspólna Deklaracja o Usprawiedliwieniu była tekstem rzymskokatolicko-luterańskim, a przedmiotowy dokument nie jest tekstem luterańskim, a ogólnoewangelickim, bo nie brakuje w nim odwołań do Kalwina czy Zwingliego. Reformowani w przeciwieństwie do metodystów nie podpisali (jeszcze?) Wspólnej Deklaracji o Usprawiedliwieniu. Natomiast w dokumentach luterańskich w Niemczech kwestia porozumienia z 1999 roku uwzględniania jest w każdym tekście, w każdej dyskusji.
Po drugie: dokument EKD nie jest tekstem ekumenicznym sensus stricte, a wewnętrznym tekstem Kościołów ewangelickich. Celem tekstu jest przybliżenie tego, co było głównym motorem Reformacji, jest ukazanie “starej teologii” w nowych szatach i próbą odpowiedzi na pytanie, jakie znaczenie ma nauka o usprawiedliwieniu dzisiaj. Ponadto warto zapytać krytycznie, czy Kościół rzymskokatolicki w jakikolwiek sposób praktycznie recypował Wspólną Deklarację o Usprawiedliwieniu? Chyba, że za taką recepcję należy uznać publikację noty Kongregacji Nauki Wiary Dominus Iesus w Roku Jubileuszowym 2000.
Trudno odnieść się także ze zrozumieniem do krytyki prof. Schillinga (i nie tylko), gdyz tekst nie jest przecież całościowym ujęciem Reformacji, a przy uznaniu jej wielowymiarowości (co zostaje stwierdzone na samym początku dokumentu) podejmuje kluczowe zagadnienie i pytanie Reformacji: kim jest dla mnie Chrystus i jak mogę być zbawiony? Słusznie zatem konkluduje prof. Christoph Markschies: dobrze, że Kościół pozostaje przy teologii.