Więcej Jezusa w dialogu międzyreligijnym
- 6 lutego, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Więcej Jezusa i więcej mówienia o Jezusie potrzeba w dialogu między wielkimi religiami monoteistycznymi — uważają uczeni islamscy, judaistyczni i chrześcijańscy uczestniczący w spotkaniu poświęconym pluralizmowi religijnemu i globalizacji, które odbyło się podczas 31 Rocznej Konferencji Council for Christian Colleges & Universities.- W dialogu międzyreligijnym zbyt często wiara nie jest traktowana poważnie i minimalizuje się różnice, a akcentuje podobieństwa, a to nie jest specjalnie produktywne — podkreślał dr Gaylen Byker, rektor […]
- W dialogu międzyreligijnym zbyt często wiara nie jest traktowana poważnie i minimalizuje się różnice, a akcentuje podobieństwa, a to nie jest specjalnie produktywne — podkreślał dr Gaylen Byker, rektor Clavin College.
Taką różnicą, o której trzeba rozmawiać, zdaniem Bykera, ale również innych uczestników spotkania, powinna być rola Jezusa w różnych religiach. — Dla mnie jako do mauzułmanina Jezus jest wspaniałym koranicznym symbolem miłości, współczucia, pobożności i prostoty — mówił Akbar Ahmed, jeden z czołowych specjalistów od islamu w świecie współczesnym. Zdaniem Ahmeda choć dla chrześcijan Jezus jest Synem Bożym, a dla Żydów rabbim — to wszystkie te religie mogą zjednoczyć się wokół wzoru osobowego, jakim był Jezus. — Weźmy go jako symbol współczucia i miłości a wówczas będziemy mieli postać, która stanie się pomostem między naszymi trzema religiami i cywilizacjami — mówił Ahmed.
W odpowiedzi rabin Marc Gobin zasugerował, że dla wielu Żydów rozmowy o Jezusie mogą być trudne. Jego zdaniem jednak trzeba uświadamiać ludziom, że takie rozmowy muszą się toczyć, nawet jeśli nie są one łatwe.