\"Wyznający Anglikanie\" spoiwem anglikanizmu?

1

Intensywnie komentowana konstytucja apostolska stwarza nowy kontekst dla funkcjonowania Wspólnoty Anglikanów Wyznających (Fellowship of Confessing Anglicans – FCA), organizacji zrzeszającej szerokie spektrum konserwatywnych anglikanów, zainteresowanych „głoszeniem i obroną ewangelii w świecie, zwłaszcza w Kościołach anglikańskich i poprzez nie”.

Wspólnota Anglikanów Wyznających ma służyć pomocą dla „… tych spośród wiernych anglikanów, którzy zostali zmuszeni do porzucenia swych pierwotnych duchowych domostw przez fałszywą naukę i praktykę”.


Ostatnie stwierdzenie dotyczy przesłania „ewangelii inkluzji” oraz „rewizjonistycznej teologii”, zyskujących na znaczeniu w życiu Kościołów Zachodu. Rzymski dokument, w zamyśle ułatwiający „ratowanie anglikańskich dusz” nie spotyka się, jak dotąd, z entuzjastycznym przyjęciem konserwatywnych anglikanów.

Przedstawiciele afrykańskich Kościółów anglikańskich odnoszą się doń z pewnym dystansem, podkreślając protestancki wymiar swego wyznania. W podobnym tonie watykańską konstytucję skomentował bp Martyn Minns z Konwokacji Anglikanów w Ameryce Północnej (CANA), stwierdzając lapidarnie: „There was a Reformation, you remember”. Przedstawiciele Kościoła Anglikańskiego w Ameryce Północnej, grupującego byłych episkopalian i anglikanów z Kanady są zdania, że papieska inicjatywa nie wywoła masowego zainteresowania wśród ich wiernych.

Wspólnota Anglikanów Wyznających, oskarżana o działalność rozłamową w Anglican Communion, może, w kontekście omawianego dokumentu, stać się spoiwem, które arcybiskup Canterbury wykorzysta dla ratowania jedności Wspólnoty Anglikańskiej oraz jej prowincji, jak stwierdził ks. Paul Perkin z Londynu, przewodniczący FCA w Zjednoczonym Królestwie i Irlandii.

Jego zdaniem: „obecnie istnieją wyraźnie dwie opcje przed anglikanami zaniepokojonymi liberalnym, rewizjonistycznym dryfem: odejście do Rzymu lub też pozostanie i współpraca z Lambeth na rzecz rozwiązania wewnętrznego – pojedyncza decyzja dotycząca wielu problemów”. Według ks. Perkina, skoro arcybiskup Canterbury pozostaje w dialogu z Kościołem rzymskokatolickim, który poprzez ostatnią decyzję stwarza możliwość opieki duszpasterskiej nad anglikanami decydującymi się na odejście ze swego Kościoła, to powinien arcybiskup kontynuować dialog z anglikanami, którzy chcą pozostać w swym Kościele.

„Jeśli jest on zdeterminowany do tego, by utrzymać wiernych, ortodoksyjnych anglikanów w Kościele, wówczas Wspólnota Anglikanów Wyznających może zaoferować realne rozwiązanie na rzecz jedności. Propozycja jest tutaj”, stwierdził ks. Perkin. Rozwiązanie to dotyczy głównie bliskich katolicyzmowi anglokatolików z Kościoła Anglii, niechętnych m.in. niedawnej decyzji dotyczącej ordynowania kobiet na biskupki.

Wspólnota Anglikanów Wyznających mogłaby roztoczyć nad nimi opiekę analogiczną do tej, którą Watykan proponuje anglikanom przechodzącym na katolicym. Wiele wskazuje na to, że liczni spośród konserwatywnych anglikanów nie widzą „ratunku dla swych dusz” w konwersji na katolicyzm, zaś jak stwierdził arcybiskup Carey, poprzednik Rowana Williamsa jako arcybiskupa Canterbury, decyzja Rzymu oznacza, że „ … uczciwy ekumenizm na poziomie teologicznym wiedzie donikąd. Świeża inicjatywa może przynieść zaskakujące konsekwencje”.