Ekumenizm na świecie

Zmartwychwstanie wraca


Powrót do tra­dy­cyj­ne­go sfor­mu­ło­wa­nia modli­twy, bło­go­sła­wią­cej Boga za to, że obda­ro­wu­je zmar­twych­wsta­niem ludzi — jest jed­ną z naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nych decy­zji auto­rów nowe­go modli­tew­ni­ka Żydów refor­mo­wa­nych “Mish­kan T’fi­lah”. Deba­ta nad przy­wró­ce­niem tra­dy­cyj­nej wer­sji modli­twy trwa­ła wśród redak­to­rów nowe­go modli­tew­ni­ka bar­dzo dłu­go. Roz­ma­ite pro­po­zy­cje były przyj­mo­wa­ne i odrzu­ca­ne przez duchow­nych i świec­kich Żydów refor­mo­wa­nych. Osta­tecz­nie jed­nak zde­cy­do­wa­no się na przy­wró­ce­nie sfor­mu­ło­wa­nia modli­tew­ne­go, któ­re zosta­ło odrzu­co­ne na samym począt­ku […]


Powrót do tra­dy­cyj­ne­go sfor­mu­ło­wa­nia modli­twy, bło­go­sła­wią­cej Boga za to, że obda­ro­wu­je zmar­twych­wsta­niem ludzi — jest jed­ną z naj­bar­dziej kon­tro­wer­syj­nych decy­zji auto­rów nowe­go modli­tew­ni­ka Żydów refor­mo­wa­nych “Mish­kan T’fi­lah”.

Deba­ta nad przy­wró­ce­niem tra­dy­cyj­nej wer­sji modli­twy trwa­ła wśród redak­to­rów nowe­go modli­tew­ni­ka bar­dzo dłu­go. Roz­ma­ite pro­po­zy­cje były przyj­mo­wa­ne i odrzu­ca­ne przez duchow­nych i świec­kich Żydów refor­mo­wa­nych. Osta­tecz­nie jed­nak zde­cy­do­wa­no się na przy­wró­ce­nie sfor­mu­ło­wa­nia modli­tew­ne­go, któ­re zosta­ło odrzu­co­ne na samym począt­ku ruchu refor­mo­wa­ne­go jesz­cze w XIX-wiecz­nych Niem­czech. — Nie ma wąt­pli­wo­ści, że ozna­cza to krok poza tra­dy­cję ruchu refor­mo­wa­ne­go — uwa­ża rabin Daviid Elson. — Ja sam odrzu­cam ideę dosłow­nie rozu­mia­ne­go zmar­twych­wsta­nia ciał i sądzę, że podob­nie czy­ni zde­cy­do­wa­na więk­szość Żydów refor­mo­wa­nych — dodał rabin.

Pra­ce nad modli­tew­ni­kiem trwa­ły ponad dwa­dzie­ścia lat. Jego auto­rzy chcie­li, by Żydzi odna­leź­li na nowo chęć do modli­twy, i dla­te­go wpro­wa­dzi­li do książ­ki nie tyl­ko wie­le sta­rych, tra­dy­cyj­nych modlitw, ale tak­że nowych form modli­tew­nych. Czę­sto pozo­sta­ją one ze sobą w sprzecz­no­ści, a nie­kie­dy wręcz wyma­ga­ją ponow­ne­go zin­ter­pre­to­wa­nia zało­żeń teo­lo­gii juda­izmu refor­mo­wa­ne­go.

Tak jest wła­śnie ze spra­wą zmar­twych­wsta­nia ciał. W doku­men­cie fun­da­men­tal­nym dla juda­izmu refor­mo­wa­ne­go w Sta­nach Zjed­no­czo­nych, czy­li w Plat­for­mie Pit­ts­bur­skiej przy­ję­tej w 1885 roku wprost odzrzu­co­no ideę zmar­ty­chw­sta­nia ciał, jako ideę nie­no­wo­cze­sną, nie­nau­ko­wą i nie­ra­cjo­nal­ną. — Dla XIX-wiecz­nych refor­ma­to­rów wia­ra w to, że Bóg wskrze­si umar­łych była nie do pogo­dze­nia z tym, co rozu­mie­li oni jako nowo­cze­sny juda­izm, któ­re­go wów­czas chcia­ła i ocze­ki­wał spo­ra część Żydów — pod­kre­śla Jona­than Sar­na, wykła­dow­ca histo­rii juda­izmu na Uni­wer­sy­te­cie Bran­de­is. Dla­te­go w ówcze­snych modli­tew­ni­kach sta­re sfor­mu­ło­wa­nie modli­tew­ni­ko­we bło­go­sła­wią­ce Boga za to, że wskrze­sza umar­łych zosta­ło zastą­pio­ne nowym, w któ­rym Bóg jest bło­go­sła­wio­ny za to, że daje wszyst­kim życie.

Powrót do sta­rej for­mu­ły ozna­cza więc kolej­ny krok na dro­dze odkry­wa­nia tra­dy­cji odrzu­co­nej nie­gdyś przez zafa­scy­no­wa­nych nowo­cze­sno­ścią i racjo­na­li­zmem przod­ków. — Dla wie­lu naszych wier­nych tra­dy­cyj­ne modli­twy są nie­zwy­kle zachę­ca­ją­ce — tłu­ma­czy jed­na z redak­to­rek modli­tew­ni­ka rabin­ka Ely­se Fri­sh­man.

Inni teo­lo­dzy i rabi­ni refor­mo­wa­ni pod­kre­śla­ją jed­nak, że zmia­ny tej nie nale­ży trak­to­wać czy­sto litur­gicz­nie, ale trze­ba dostrzec w niej tak­że głę­bo­kie zna­cze­nie teo­lo­gicz­ne. — Przy rozu­mie­niu czło­wie­ka jako ucie­le­śnio­nej oso­by tra­dy­cyj­na ter­mi­no­lo­gia ma głę­bo­ki sens, ana­wet jeśli powin­na być inter­pre­to­wa­na nie­co poetyc­ko — tłu­ma­czy jeden z naj­wy­bit­niej­szych teo­lo­gów żydow­skich Euge­ne Boro­witz z Hebrew Union Col­le­ge. Jego zda­niem na powrót tra­dy­cyj­nej ter­mi­no­lo­gii teo­lo­gicz­nej nie­ma­ły wpływ mia­ła myśl femi­ni­stycz­na, któ­ra wymu­si­ła prze­my­śle­nie ści­słem sepa­ra­cji cia­ła i duszy. — Płeć jest sub­stan­cjal­nie kwe­stią cie­le­sno­ści, a zatem nasza osob­ność, toż­sa­mość zwią­za­na jest wła­śnie z cie­le­sno­ścią. Trze­ba mieć więc nadzie­ję na to, że jeśli Bóg daje nam życie wiecz­ne, to daje je nam w taki spo­sób, byśmy mogli pozo­stać sobą — pod­kre­śla Boro­witz.

Inni rabi­ni inte­pre­tu­ją zmar­twych­wsta­nie albo ducho­wo albo nawet naro­do­wa. Dla nie­któ­rych wspo­mnia­ne bło­go­sła­wień­stwo ma odno­sić się do odro­dze­nia Izra­ela.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.