Nie czyń sobie obrazu, czyli historia Susan Boyle
- 20 kwietnia, 2009
- przeczytasz w 2 minuty
W ciągu kilku minut Susan Boyle stała się ulubienicą Brytyjczyków. Film z jej występu podczas brytyjskiej edycji programu “Mam talent”, bije w internecie rekordy popularności. Nikt nie spodziewał się, że niespełna 48-letnia samotna gospodyni domowa ze szkockiej prowincji, mieszkająca z kotem, podbije serca publiczności. — Moja historia jest dowodem na to, że nie można oceniać ludzi po wyglądzie – mówi Boyle, praktykująca katoliczka. Gdy weszła na scenę wszyscy się […]
W ciągu kilku minut Susan Boyle stała się ulubienicą Brytyjczyków. Film z jej występu podczas brytyjskiej edycji programu “Mam talent”, bije w internecie rekordy popularności. Nikt nie spodziewał się, że niespełna 48-letnia samotna gospodyni domowa ze szkockiej prowincji, mieszkająca z kotem, podbije serca publiczności. — Moja historia jest dowodem na to, że nie można oceniać ludzi po wyglądzie – mówi Boyle, praktykująca katoliczka.
Gdy weszła na scenę wszyscy się z niej śmiali – z wieku, wyglądu i marzeń. Ale gdy zaczęła śpiewać zarówno jury, jak i publiczność nie potrafili ukryć zachwytu. Pani Boyle zebrała owacje na stojąco. Zaczęła śpiewać, gdy miała 12 lat, jednak zrezygnowała z kariery z powodu chorej matki. Gdy matka zmarła Susan ograniczyła aktywność muzyczną do chóru parafialnego. Postanowiła jednak spróbować swoich sił przed szerszą publicznością i podbiła serca Brytyjczyków i nie tylko. O Boyle pisały też polskie media, a amerykańscy producenci muzyczni chcą ją zaprosić do USA. – Współczesne społeczeństwo zbyt szybko ocenia ludzi po wyglądzie. Nic nie można na to poradzić, gdyż w taki właśnie sposób ludzie myślą, ale moja historia może być lekcją i przykładem – powiedziała pani Boyle dziennikowi The Times.
Filmik z występu Susan Boyle obejrzało na YouTube ponad 2,5 miliona widzów. Na Facebooku jej fanklub ma już kilkaset tysięcy członków.