Ekumenizm w Polsce i na świecie

Niedziela Palmowa — 6. Niedziela Pasyjna


Naza­jutrz licz­na rze­sza, któ­ra przy­szła na świę­to, usły­szaw­szy, że Jezus idzie do Jero­zo­li­my, nabra­ła gałą­zek pal­mo­wych i wyszła na jego spo­tka­nie, i woła­ła: Hosan­na! Bło­go­sła­wio­ny, któ­ry przy­cho­dzi w imie­niu Pań­skim, król Izra­ela! A Jezus zna­la­zł­szy oślę, wsiadł na nie, jak napi­sa­no: Nie bój się, cór­ko syjoń­ska! Oto król twój przy­cho­dzi, sie­dząc na źre­bię­ciu ośli­cy. Tego począt­ko­wo nie zro­zu­mie­li ucznio­wie jego, lecz gdy Jezus został uwiel­bio­ny, wte­dy przy­po­mnie­li sobie, że to było o nim […]


Naza­jutrz licz­na rze­sza, któ­ra przy­szła na świę­to, usły­szaw­szy, że Jezus idzie do Jero­zo­li­my, nabra­ła gałą­zek pal­mo­wych i wyszła na jego spo­tka­nie, i woła­ła: Hosan­na! Bło­go­sła­wio­ny, któ­ry przy­cho­dzi w imie­niu Pań­skim, król Izra­ela! A Jezus zna­la­zł­szy oślę, wsiadł na nie, jak napi­sa­no: Nie bój się, cór­ko syjoń­ska! Oto król twój przy­cho­dzi, sie­dząc na źre­bię­ciu ośli­cy.

Tego począt­ko­wo nie zro­zu­mie­li ucznio­wie jego, lecz gdy Jezus został uwiel­bio­ny, wte­dy przy­po­mnie­li sobie, że to było o nim napi­sa­ne i że to uczy­ni­li dla nie­go. Świad­czy­ła więc o nim rze­sza, któ­ra z nim była, gdy Łaza­rza wywo­łał z gro­bu i wzbu­dził z mar­twych. Dla­te­go lud wyszedł na jego spo­tka­nie, ponie­waż usły­sze­li, że On doko­nał tego cudu. Tedy mówi­li fary­ze­usze mię­dzy sobą: Widzi­cie, że nic nie wskó­ra­cie, oto cały świat poszedł za nim. J 12,12–19

Myli­li się fary­ze­usze twier­dząc, że za Jezu­sem poszedł cały świat. Zna­my kon­ty­nu­ację dal­szych wyda­rzeń, o któ­rych opo­wia­da­ją nam czy­ta­nia Wiel­kie­go Tygo­dnia, a w szcze­gól­no­ści Wiel­kie­go Piąt­ku. Ten, któ­re­go bała się kapłań­ska kasta; ten, któ­ry był ucie­le­śnie­niem rewo­lu­cyj­nych nadziei spo­la­ry­zo­wa­ne­go spo­łe­czeń­stwa i lud­no­ści Jero­zo­li­my wjeż­dża na oślę­ciu w obło­ku trium­fu. Począt­ko­wy sce­na­riusz szyb­ko zmie­nia się w dra­mat – w odrzu­ce­nie, pogar­dę, ból i wresz­cie śmierć. Ten, któ­re­mu rzu­ca­no pal­my pod nogi, sta­ję się powo­dem zgor­sze­nia.

Wie­le kazań poświę­co­no chy­ba naj­bar­dziej ude­rza­ją­ce­mu wąt­ko­wi tej histo­rii – ludz­kiej prze­wrot­no­ści, instynk­to­wi masy wma­ni­pu­lo­wa­nej w wiel­ką poli­ty­kę kapła­nów i rzym­skie­go namiest­ni­ka, a wresz­cie fał­szy­wej nadziei cie­mię­żo­nych, iż ten, któ­ry przy­by­wa, sta­nie się kró­lem i powsta­nie prze­ciw­ko rzym­skim oku­pan­tom. Jed­nak poprze­sta­nie na tym aspek­cie histo­rii unie­moż­li­wia prze­do­sta­nie się w głąb opi­sy­wa­nych wyda­rzeń i co wię­cej spo­wo­do­wać może błęd­ne utoż­sa­mie­nie się z Jezu­sem i nie­po­skro­mio­ną wro­gość wobec mas, tak jak­by grzech i prze­wrot­ność były nam obce. Moż­na zary­zy­ko­wać stwier­dze­nie, że trud­na misja Jezu­sa tak napraw­dę zaczy­na się od Jero­zo­li­my, a kon­kret­niej od momen­tu Jego poj­ma­nia, od któ­re­go krok po kro­ku ucznio­wie dystan­su­ją się od swo­je­go nauczy­cie­la, a lud szyb­ko zapo­mi­na, że Jezus miał być jego kró­lem. Cudow­ne zna­ki, uzdro­wie­nia i wie­lo­go­dzin­ne prze­mo­wy poszły w nie­pa­mięć. Pozo­sta­je wzgar­dzo­ny i wzbu­dza­ją­cy zgor­sze­nie Jezus. Z per­spek­ty­wy Wiel­kie­go Piąt­ku wie­my, że Nie­dzie­la Pal­mo­wa jest anty­cy­pa­cją Gol­go­ty – wjazd do Jero­zo­li­my jest zapo­wie­dzią innej dro­gi, któ­rą za kil­ka dni podej­mie Jezus, ostat­niej dro­gi – krzy­żo­wej.

Punk­tem cięż­ko­ści Nie­dzie­li Pal­mo­wej wraz z jej prze­sła­niem nie jest prze­wrot­ny lud, sko­rum­po­wa­ni kapła­ni, ani też karie­ro­wicz Piłat. Ewan­ge­lia Nie­dzie­li Pal­mo­wej jest za to ape­lem o wia­rę, aby w trium­fu­ją­cym na oczach „całe­go świa­ta” Zba­wi­cie­lu ujrzeć cier­pią­ce­go słu­gę, któ­ry idzie do Jero­zo­li­my, aby wypeł­ni­ło się odku­pie­nie świa­ta. Trium­fal­ny pochód prze­cho­dzą­cy w cią­gu kil­ku dni w pochód śmier­ci może być też odzwier­cie­dle­niem piel­grzym­ki wia­ry, któ­ra rzad­ko bywa trium­fem, a czę­ściej wyzwa­niem i zada­niem, cier­pie­niem i zma­ga­niem się z tym, co czło­wie­ka przy­tła­cza i ogra­ni­cza. Nie­dzie­la Pal­mo­wa jest wresz­cie zapro­sze­niem, aby­śmy wraz z Jezu­sem chcie­li wyru­szyć w dro­gę na Gol­go­tę, pil­nie wsłu­chi­wać się w Jego świa­dec­two i sło­wa oskar­ży­cie­li, aby­śmy znów mogli sobie uświa­do­mić miłość Boga i nadzie­ję dla czło­wie­ka. Pójdź­my zatem do Jero­zo­li­my…

„Na Gol­go­tę, duszo, spiesz, stań pod krzy­żem Zba­wi­cie­la. W swo­im żalu tym się ciesz, że Bóg prze­zeń łask udzie­la. Tam oglą­daj Zbaw­cy krzyż i w poko­rze doń się zbliż.” Śpiew­nik Ewan­ge­lic­ki 137

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.