Ekumenizm w Polsce i na świecie

Oculi — 3. Niedziela pasyjna — Oczy moje patrza na Pana


Bądź­cie naśla­dow­ca­mi Boga jako dzie­ci umi­ło­wa­ne, i chodź­cie w miło­ści, jak i Chry­stus umi­ło­wał was, i sie­bie same­go wydał za nas jako dar i ofia­rę Bogu ku miłej won­no­ści. (Ef 5,1n) Nazwa 3. Nie­dzie­li Pasyj­nej (Ocu­li) pocho­dzi od słów wyję­tych z Psal­mu 25: (15) Oczy moje zawsze patrzą na Pana, Bo On wyswo­ba­dza z sie­ci nogi moje. (16) Zwróć się ku mnie i zmi­łuj się nade mną, Bom jest samot­ny i ubo­gi! (17) […]


Bądź­cie naśla­dow­ca­mi Boga jako dzie­ci umi­ło­wa­ne, i chodź­cie w miło­ści, jak i Chry­stus umi­ło­wał was, i sie­bie same­go wydał za nas jako dar i ofia­rę Bogu ku miłej won­no­ści. (Ef 5,1n)

Nazwa 3. Nie­dzie­li Pasyj­nej (Ocu­li) pocho­dzi od słów wyję­tych z Psal­mu 25:

(15) Oczy moje zawsze patrzą na Pana, Bo On wyswo­ba­dza z sie­ci nogi moje. (16) Zwróć się ku mnie i zmi­łuj się nade mną, Bom jest samot­ny i ubo­gi! (17) Ulżyj udrę­ce ser­ca moje­go, Wyzwól mnie z utra­pień moich! (18) Wej­rzyj na nędzę i mozół mój, I odpuść wszyst­kie grze­chy moje!

Oczy moje zawsze patrzą na Pana – wyzna­je psal­mi­sta. Pięk­ne i trud­ne jest to wyzna­nie – pięk­ne, gdyż wyra­ża abso­lut­ną ufność Bogu w chwi­lach dobrych, jak i złych; trud­ne, gdyż w momen­tach zwąt­pie­nia, w nie­wo­li grze­chu i dra­ma­cie upad­ku tak trud­no ujrzeć i patrzeć jest w obli­cze Boga. Ufność psal­mi­sty połą­czo­na jest z wyzna­niem wła­snej sła­bo­ści i bez­sil­no­ści; modli­ciel sta­je przed Bogiem i od razu doświad­cza łaski: wol­no mu wyzna­wać, wię­cej, potra­fi wyznać wszyst­ko to, czym jest obcią­żo­ny – w kon­kret­nych sło­wach, ale i w nie­wy­po­wie­dzia­nych wes­tchnie­niach.

Z wezwa­niem psal­mi­sty kore­spon­du­je rów­nież napo­mnie­nie apo­sto­ła Paw­ła, któ­ry wzy­wa do naśla­do­wa­nia Boga, do wpa­try­wa­nia się w przy­kład miło­ści, jaka obja­wi­ła się pośród nas w Jezu­sie Chry­stu­sie i wciąż na nowo się odra­dza poprzez zwia­sto­wa­nie i spo­łecz­ność Dzięk­czy­nie­nia. Nie jeste­śmy sami, nie jeste­śmy pozo­sta­wie­ni na pastwę śle­pe­go losu. Może­my ufnie wpa­try­wać się w Pana, w nasze­go Zba­wi­cie­la, któ­ry same­go sie­bie wydał na ofia­rę, aby­śmy mogli dostrzec i zro­zu­mieć nasze ubó­stwo, ale i daro­wa­ne nam bogac­two, któ­rym Chry­stus się z nami dzie­li poprzez swo­ją mękę i śmierć. Krzyż jest wiel­kim ape­lem o odwa­gę nadziei, wezwa­niem do ufno­ści, aby nie pole­gać już na wła­snych siłach i sła­bo­ściach, dumie i prze­ko­na­niu o wła­snej wyjąt­ko­wo­ści, ale by wpa­try­wać się w Ukrzy­żo­wa­ne­go Pana. On jest pew­ną przy­sta­nią pośród zawi­ro­wań życia, hura­ga­nów nie­pew­no­ści i oce­anu pytań. To Jego nasze oczy oglą­dać będą, gdy zakoń­czy się dro­ga nasze­go życia. Amen.

Świę­te to spra­wy i prze­dziw­nej siły. Daj, by w sumie­nie moje ude­rzy­ły; niech z drże­niem czu­ję, widząc twe męczeń­stwo, grze­chu prze­kleń­stwo. Tak krzyż wsze­la­ką pychę w nic obra­ca, w pył strą­ca, lecz nas wiel­ce też wzbo­ga­ca.” Chr. F. Gelert (1757), ŚE 155,3.5a

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.