Oculi — 3. Niedziela pasyjna — Oczy moje patrza na Pana
- 8 marca, 2010
- przeczytasz w 2 minuty
Bądźcie naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was, i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności. (Ef 5,1n) Nazwa 3. Niedzieli Pasyjnej (Oculi) pochodzi od słów wyjętych z Psalmu 25: (15) Oczy moje zawsze patrzą na Pana, Bo On wyswobadza z sieci nogi moje. (16) Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną, Bom jest samotny i ubogi! (17) […]
Bądźcie naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was, i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności. (Ef 5,1n)
Nazwa 3. Niedzieli Pasyjnej (Oculi) pochodzi od słów wyjętych z Psalmu 25:
(15) Oczy moje zawsze patrzą na Pana, Bo On wyswobadza z sieci nogi moje. (16) Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną, Bom jest samotny i ubogi! (17) Ulżyj udręce serca mojego, Wyzwól mnie z utrapień moich! (18) Wejrzyj na nędzę i mozół mój, I odpuść wszystkie grzechy moje!
Oczy moje zawsze patrzą na Pana – wyznaje psalmista. Piękne i trudne jest to wyznanie – piękne, gdyż wyraża absolutną ufność Bogu w chwilach dobrych, jak i złych; trudne, gdyż w momentach zwątpienia, w niewoli grzechu i dramacie upadku tak trudno ujrzeć i patrzeć jest w oblicze Boga. Ufność psalmisty połączona jest z wyznaniem własnej słabości i bezsilności; modliciel staje przed Bogiem i od razu doświadcza łaski: wolno mu wyznawać, więcej, potrafi wyznać wszystko to, czym jest obciążony – w konkretnych słowach, ale i w niewypowiedzianych westchnieniach.
Z wezwaniem psalmisty koresponduje również napomnienie apostoła Pawła, który wzywa do naśladowania Boga, do wpatrywania się w przykład miłości, jaka objawiła się pośród nas w Jezusie Chrystusie i wciąż na nowo się odradza poprzez zwiastowanie i społeczność Dziękczynienia. Nie jesteśmy sami, nie jesteśmy pozostawieni na pastwę ślepego losu. Możemy ufnie wpatrywać się w Pana, w naszego Zbawiciela, który samego siebie wydał na ofiarę, abyśmy mogli dostrzec i zrozumieć nasze ubóstwo, ale i darowane nam bogactwo, którym Chrystus się z nami dzieli poprzez swoją mękę i śmierć. Krzyż jest wielkim apelem o odwagę nadziei, wezwaniem do ufności, aby nie polegać już na własnych siłach i słabościach, dumie i przekonaniu o własnej wyjątkowości, ale by wpatrywać się w Ukrzyżowanego Pana. On jest pewną przystanią pośród zawirowań życia, huraganów niepewności i oceanu pytań. To Jego nasze oczy oglądać będą, gdy zakończy się droga naszego życia. Amen.
„Święte to sprawy i przedziwnej siły. Daj, by w sumienie moje uderzyły; niech z drżeniem czuję, widząc twe męczeństwo, grzechu przekleństwo. Tak krzyż wszelaką pychę w nic obraca, w pył strąca, lecz nas wielce też wzbogaca.” Chr. F. Gelert (1757), ŚE 155,3.5a