Podróż do wnętrza Kościoła
- 30 grudnia, 2006
- przeczytasz w 4 minuty
Dynamiczna, zmienna ortodoksja – taki projekt katolicyzmu przedstawia w swojej najnowszej książce George Weigel. „Boży wybór” nie jest bowiem tylko biografią Benedykta XVI czy podsumowaniem pontyfikatu Jana Pawła II, ale przede wszystkim wizją kierunku w jakim zmierzać powinien Kościół. Klamrą spinającą książkę George Weigla, filozofa i teologa, autora najwybitniejszej biografii Jana Pawła II, jest śmierć Jana Pawła II oraz wybór na papieża kard. Josepha […]
Klamrą spinającą książkę George Weigla, filozofa i teologa, autora najwybitniejszej biografii Jana Pawła II, jest śmierć Jana Pawła II oraz wybór na papieża kard. Josepha Ratzingera. Ale choć poszukiwacz klimatu tamtych marcowo-kwietniowych dni znajdzie w niej wiele informacji i opowieści, których próżno szukać u innych autorów (choćby surową ocenę tych hierarchów, nawet najwyższych, którzy zbyt gorliwie przepowiadali datę zgonu Jana Pawła II), to byłoby ogromnym błędem uznanie tej książki za świetnie napisane i udokumentowane kalendarium końca jednego i początku drugiego pontyfikatu. „Boży wybór” jest bowiem, by posłużyć się, bliską Weiglowi, terminologią średniowieczną, summą współczesnego Kościoła, zawiera w sobie pełny opis wyzwań, z którymi przyszło się zmierzyć Kościołowi w ostatnim ćwierćwieczu poprzedniego i pierwszym dziesięcioleciu obecnego wieku. Summą pisaną z perspektywy osobowości dwóch papieży: Benedykta XVI i Jana Pawła II.
Inaczej jednak, niż w przypadku książek pisanych o Kościele w Polsce, Weigel nie udaje, że katolicyzm świetnie radzi sobie ze współczesnością, że papieże nie popełniają najmniejszych błędów, Kuria Rzymska cieszy się nieomylnością w kwestiach administracyjnych, a Kongregacja Nauki Wiary zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Przeciwnie celnie punktuje najpoważniejsze zaniedbania pontyfikatu papieża Polaka, a także te sfery jego działalności, w których poniósł on (niekoniecznie z własnej winy) klęskę. Chodzi przede wszystkim o apostazję (a także powiązanym z nią – zdaniem Weigla – demograficznym samobójstwem) Europy; czy klęskę dialogu ekumenicznego, który choć nadal trwa, nie powstrzymał dramatycznego rozchodzenia się etycznych dróg protestantyzmu i katolicyzmu czy choćby doprowadzić do polityczno-eklezjalnego pojednania z prawosławiem. Nie mniej istotne są zaniedbania w kwestii wyboru biskupów (które – jak nie waha się sugerować Amerykanin – doprowadziły m.in. do serii skandali seksualnych w Stanach Zjednoczonych), czy reformy życia konsekrowanego, które w wielu krajach świata coraz mniej różni się od stylu życia ludzi świeckich.
Wyliczenie i skrupulatne przeanalizowanie porażek nie przeszkadza jednak Weiglowi, odmiennie niż wielu jego zachodnim kolegom watykanistom, nawet tak znanym jak John Allen Jr., w dostrzeżeniu ogromu zasług Jana Pawła II. I nie chodzi tu tylko o niespotykane dotąd poszerzenie i pogłębienie nauczania kościelnego, zasługi w dziedzinie dialogu z Żydami, wyznaczenie obowiązującego w Kościele modelu interpretacji Soboru Watykańskiego II, ale także o dowartościowanie młodzieży, otwarcie się na nowe ruchy religijne czy zahamowanie postępującego na Zachodzie kryzysu powołaniowego (Weigel określa nawet Jana Pawła II „najskuteczniejszym dyrektorem do spraw powołań”).
W oparciu o tak nakreślony obraz Kościoła Jana Pawła II Weigel przystępuje do postawienia pytań o pontyfikat jego następcy, o stające przed Benedyktem XVI wyzwanie zbudowania Kościoła, który byłby nie tylko wierny swoim korzeniom, ale także potrafił reagować na nowe, niespotykane wcześniej wyzwania. Takim nowym problemem, z którym będzie sobie musiał w najbliższych latach poradzić tak papież jak i szerzej watykańska dyplomacja – jest kwestia wojny sprawiedliwiej czy w ogóle prawa do stosowania siły w stosunkach międzynarodowych. Jak słusznie wskazuje Weigel obecnie Kościół przyjął postawę kryptopacyfistyczną, która potępia w zasadzie każde użycie siły w stosunkach między państwami (chyba, że jest to wojna ściśle obronna, ale i to coraz rzadziej). „Biorąc pod uwagę współczesne techniki prowadzenia wojny oraz charakter niektórych reżimów, klasyczny katolicki realizm mógłby podsunąć myśl, że istnieją pewne okoliczności, w których pierwsze użycie siły zbrojnej jest naprawdę moralnie usprawiedliwione: na przykład, by zapobiec grożącemu ludobójstwu bądź użyciu środków masowej zagłady” – wskazuje Weigel. I choć trudno nie dostrzec, że w tej kwestii autor pozostaje rzecznikiem swojego środowiska politycznego (które określić można katolickimi neokonserwatystami) to problem pozostaje aktualny. Podobne kwestie (niektóre z nich sygnalizowane przez Weigla) można zresztą mnożyć. Ostatni wyrok śmierci na Saddama Husajna w Iraku i jego zdecydowane potępienie przez Stolicę Apostolską każe np. zastanowić się nad tym, czy przywoływana przez papieża argumentacja odrzucającą konieczność stosowania kary śmierci rzeczywiście odnosi się do Iraku (tzn. czy rzeczywiście istnieją tam inne niż kara ostateczna sposoby uchronienia społeczności przed kolejnymi zbrodniami dyktatora)?
Już tylko te pytania pokazują, że podróż po Kościele jaką proponuje swoim czytelnikom Weigel nie jest ani nudna ani ograniczona do zagadnień kruchty. Przeciwnie: opisując współczesną Stolicę Apostolską Amerykanin jasno zaświadcza, że niewiele jest rzeczy bardziej interesujących i bardziej zaangażowanych w rzeczywistość ziemską niż zapatrzony w niebo wspólnota Kościoła. Książka ta przypomina także, że wbrew opinii wielu naszych biskupów, Kościół nie jest i nie powinien być traktowany jako instytucja monolityczna, w której jedynym prawem świeckiego jest powtarzania opinii zasłyszanych z góry, od papieża i biskupów.
G. Weigel, Boży Wybór. Papież Benedykt XVI i przyszłość Kościoła katolickiego, tłum. D. Chylińska, M. Romanek, R. Śmietana, Kraków 2006, ss.380.
Tekst jest poszerzoną wersją recenzji, która ukazała się w noworocznym numerze “Wprost”.