Rezygnuje z powodu lilii
- 21 stycznia, 2013
- przeczytasz w 1 minutę
Anglikański proboszcz wiejskiej parafii w Westbury-on-Severn złożył urząd po 16 latach pracy duszpasterskiej. Powodem rezygnacji nie jest jednak syndrom wypalenia czy chęć przejścia do ordynariatu dla byłych anglikanów, a … lilie. Jak informuje The Daily Telegraph, ks. Ian Gobley nie może w pełni sprawować swojej posługi duszpasterskiej z powodu lilii, na które jest uczulony. Po sześciu latach służby w parafii 64-letni duchowny pożegnał się z wiernymi. – Odchodzę wcześniej […]
Anglikański proboszcz wiejskiej parafii w Westbury-on-Severn złożył urząd po 16 latach pracy duszpasterskiej. Powodem rezygnacji nie jest jednak syndrom wypalenia czy chęć przejścia do ordynariatu dla byłych anglikanów, a … lilie.
Jak informuje The Daily Telegraph, ks. Ian Gobley nie może w pełni sprawować swojej posługi duszpasterskiej z powodu lilii, na które jest uczulony. Po sześciu latach służby w parafii 64-letni duchowny pożegnał się z wiernymi. – Odchodzę wcześniej niż planowałem. Jest mi bardzo przykro – powiedział. Do wcześniejszej emerytury namawiał duchownego lekarz.
Duchowny cierpi na ostrą alergię na lilie, często używane podczas pogrzebów oraz innych ceremonii kościelnych, w tym ślubów. Mimo iż lokalne kwiaciarnie wiedziały o chorobie duchownego zdarzały się sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu. – Najgorszym okresem w roku jest Wielkanoc, kiedy aż roi się od lilii.