Święto Bożego Narodzenia
- 23 grudnia, 2008
- przeczytasz w 2 minuty
A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I spiesząc się, przyszli i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie. A ujrzawszy rozgłosili to, co im powiedziano o tym dziecięciu. I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im powiedzieli. Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim. Łk 2,15–19 Dla Miriam, żydowskiej dziewczyny […]
A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I spiesząc się, przyszli i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie. A ujrzawszy rozgłosili to, co im powiedziano o tym dziecięciu. I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im powiedzieli. Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim. Łk 2,15–19
Dla Miriam, żydowskiej dziewczyny z prowincji, „Boże Narodzenie” nie było takie radosne i świąteczne jak dla nas dzisiaj. Jak napisał wcześniej w swojej Ewangelii św. Łukasz, była ona pełna obaw i lęku. Nic dziwnego. Jest w ciąży i trudno będzie przekonać narzeczonego, najbliższych czy sąsiadów, że nadal jest dziewicą. Historia o aniele zwiastującym jej błogosławieństwo w związku z ciążą, raczej nie nadawała się do opowiadania komukolwiek. Dzisiaj uznalibyśmy, że na skutek szoku pomieszało jej się w głowie i skierowalibyśmy ją na obserwacje do szpitala.
Aktualnie samotna matka wychowująca dziecko nie robi już na nas takiego wrażenia. Wtedy jednak z powodu cudzołóstwa groziła jej kara śmierci. Józef okazał jednak serce postanawiając potajemnie ja opuścić nie wnosząc oskarżenia o zdradę. Ale co będą czuli rodzice Miriam? Wyprą się córki czy jednak przyjmą ją z powrotem do domu? Wiecie jak reagują rodzice nastolatek na takie wieści. Jak zareagują sąsiedzi? Dadzą żyć dorastającemu chłopcu, czy piętno niejasnego pochodzenia zrujnuje mu życie? A co z planami, marzeniami, aspiracjami. Wszystkie one mają legnąć w gruzach? Przecież Miriam, tak naprawdę dopiero zaczyna życie. Boże, czy to nie zbyt wiele jak na nastolatkę?
Dzisiaj wiemy jak rozwiązuje się takie problemy. W niektórych krajach kliniki aborcyjne pospieszyły by z pomocą wyjść całej rodzinie „z twarzą” w tej sytuacji. W Polsce też znajdzie się pewnie kilka ogłoszeń w gazecie oferujących pomoc w takich tarapatach.
Mariam zgodziła się jednak przyjąć tą nieplanowaną ciąże, bez względu na cenę jaką mogłaby zapłacić. Jako pierwsza przyjęła Jezusa nie bacząc na konsekwencje.
Pastor Adam Ciućka