Ekumenizm w Polsce

Milcząca Konferencja, milczące Rady i milczące Konsystorze


Media obie­gła infor­ma­cja nt. sprze­ci­wu Mini­ster­stwa Spra­wie­dli­wo­ści doty­czą­ce­go wpi­sa­nia przez Mini­ster­stwo Spraw Wewnętrz­nych i Admi­ni­stra­cji do reje­stru Kościo­łów i innych związ­ków wyzna­nio­wych Refor­mo­wa­ne­go Kościo­ła Kato­lic­kie­go (RKK), co sta­ło się w stycz­niu 2020 r. Argu­men­ta­cja mini­ster­stwa ma na pierw­szy rzut oka cha­rak­ter pro­ce­du­ral­ny, a jak jest (chy­ba) pra­wie każ­dy wie.



Ponoć powo­dem dzia­ła­nia Mini­ster­stwa Spra­wie­dli­wo­ści jest fakt, że RKK udzie­la ślu­bów parom homo­sek­su­al­nym, będą­cy­mi człon­ka­mi Kościo­ła. Nie jestem spe­cja­li­stą od pra­wa wyzna­nio­we­go – ci w róż­nych miej­scach obfi­cie się w kwe­stii wypo­wia­da­li – więc nie chcę wcho­dzić w szcze­gó­ły. Zakła­dam opty­mi­stycz­nie, że w Pol­sce funk­cjo­nu­ją wol­ne sądy i jeśli spra­wa sta­nie na wokan­dzie to taki wnio­sek zosta­nie bez­li­to­śnie zmiaż­dżo­ny.

22 sierp­nia br. roz­po­czął się Synod Refor­mo­wa­ne­go Kościo­ła Kato­lic­kie­go i z dostęp­nych infor­ma­cji wyni­ka, że Kościół ten posta­no­wił się, póki co, nie wypo­wia­dać w kwe­stii, gdyż spra­wa jest w toku. Słusz­nie, gdyż w obec­nej nar­ra­cji, jaka zdo­mi­no­wa­ła ośrod­ki wła­dzy, tzw. media publicz­ne i więk­szość mediów kościel­nych, potrzeb­na jest powścią­gli­wość i mądrość, a „mądry potra­fi roze­znać chwi­lę spo­sob­ną i wydać wła­ści­wy osąd, gdyż każ­da spra­wa ma swój wła­ści­wy czas i słusz­ną oce­nę.”

Bez wzglę­du na to, co nastą­pi – bo w sumie nie o tym chcia­łem pisać – chciał­bym wyra­zić swo­je nie­za­sko­cze­nie, że po raz kolej­ny jeste­śmy świad­ka­mi sytu­acji, w któ­rej nastę­pu­je inge­ren­cja w wol­ność sumie­nia i wyzna­nia, a ci, któ­rzy powin­ni nią być żywot­nie zain­te­re­so­wa­ni, dostoj­nie mil­czą. O ile potra­fię zro­zu­mieć moty­wy i inten­cje Mini­ster­stwa Spra­wie­dli­wo­ści, któ­re są na swój szcze­gól­ny spo­sób zro­zu­mia­łe w kon­tek­ście wio­dą­cej agen­dy ide­olo­gicz­nej, o tyle – mimo nie­za­sko­cze­nia – nie rozu­miem sytu­acji, w któ­rej Kościo­ły od naj­więk­sze­go poprzez śred­nie, a na naj­mniej­szych skoń­czyw­szy przy­spa­wa­ły sobie masecz­ki chro­nią­ce przed spo­łecz­ną odpo­wie­dzial­no­ścią.

I nie cho­dzi tu tyl­ko o to, że może przyjść czas – mniej lub bar­dziej odle­gły – kie­dy scho­wek z kon­fi­tu­ra­mi się skoń­czy, a izdeb­ka kon­for­mi­zmu roz­le­ci się jak namiot cher­la­wy, ale o zwy­kłą przy­zwo­itość w obro­nie nie­za­leż­no­ści i praw słab­szych bez wzglę­du na to, czy się z nimi zga­dza­my czy nie.

Obo­jęt­ność, ocię­ża­łość, ekle­zjal­ny sla­lom, wygod­nic­two, kunk­ta­tor­stwo i ado­ra­cja świę­te­go spo­ko­ju kie­dyś się skoń­czy (oby szyb­ciej niż póź­niej) i wte­dy pro­szę się nie dzi­wić – naj­droż­sza Kon­fe­ren­cjo, czci­god­na Rado, wyso­kie Kon­sy­sto­rze i inne ekle­zjal­ne cia­ła – że mało kto upo­mni się o wasze racje i pra­wa. Na pew­no uczy­ni to niszo­wy por­tal ekumenizm.pl, jeśli jesz­cze będzie ist­nieć. Śnij­cie i śpij­cie sło­dziut­ko.


„Mar­twe muchy mogą zepsuć won­ny ole­jek” Koh 10,1a (Biblia Eku­me­nicz­na)

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.