Ważny apokryf i nic więcej
- 7 kwietnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Opublikowana dziś w języku angielskim Ewangelia według Judasza — to ważny apokryf, ale nic więcej — uważają katoliccy teologowie. — Może ona poszerzyć naszą wiedzę na temat myślenia ludzi w II wieku, ale nie zmieni nic w doktrynie katolickiej — podkreśla dyrektor Papieskiego Instytutu Teologicznego o. Stephen Pisano. — Ten dokument pomoże nam zrozumieć, co myślała i w co wierzyła pewna grupa chrześcijan w II wieku naszej ery, ale nie sądzę, by mogła mieć szerszy wpływ na myśl […]
- Ten dokument pomoże nam zrozumieć, co myślała i w co wierzyła pewna grupa chrześcijan w II wieku naszej ery, ale nie sądzę, by mogła mieć szerszy wpływ na myśl teologiczną czy tym bardziej doktrynę — dodał o. Pisano.
- Nie widziałem osobiście tego dokumentu, ale jeśli dobrze zrozumiałem to, co zostało na jego temat napisane, to w świetle tej publikacji Judasz jest przedstawiany jako postać pozytywna, podczas gdy na przestrzeni wieków on, raczej odgrywał rolę negatywną. W tym dokumencie natomiast jest przedstawiony jako narzędzie Boskiej Opatrzności, jako narzędzie uległe woli Bożej. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to nowość, taka koncepcja od dawna istniała wśród teologów — mówił biblista.
Apokryficzna ewangelia przestawiona przez National Geographic jest raczej dokumentem autentycznym, bowiem przygotowujący ją do druku uczeni są ludźmi niezwykle kompetentnymi. — Nie chciałbym jednak wyrażać kategorycznych opinii, dopóki sam nie zapoznam się z dokumentem — wyjaśniał.
:: Ekumenizm.pl: JUDASZ