Diakoni będą przewodniczyć liturgii komunijnej

11

Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce przyjął wniosek Biskupa Kościoła ks. Jerzego Samca, polegający na zmianie w przepisach kościelnych, umożliwiający diakonom przewodniczenie nabożeństwom z Sakramentem Wieczerzy Pańskiej. Większość diakonów w Kościele luterańskim to kobiety.

Za wnioskiem biskupa opowiedziało się 41 synodałów, trzech było przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu.

Biskup Kościoła podkreślił, że wniosek wynika z konieczności uporządkowania przepisów kościelnych na podstawie luterańskiego rozumienia urzędu na podstawie ksiąg symbolicznych. Dotychczas diakoni mogli prowadzić nabożeństwa Słowa Bożego oraz udzielać chrztów, a także prowadzić inne czynności liturgiczne. Po uzyskaniu dyspensy biskupa diecezji diakoni/diakonki mogą też prowadzić liturgię komunijną, tj. wypowiadać Słowa Ustanowienia Sakramentu Ołtarza.

Praktyka ta wynika z faktu, że w tradycji luterańskiej jest jeden urząd duchownego – tzn. jest jedna ordynacja do jednego urzędu, manifestującego się w trzech posługach – diakona, prezbitera (księdza) i biskupa. 13 z 14 diakonów w Kościele Ewangelicko-Augsburskim to kobiety z wykształceniem teologicznym.

Do 1999 roku diakoni mieli już możliwość udzielania Komunii Świętej w Kościele, jednak podczas prac związanych ze zmianą przepisów kościelnych wykreślono ten przepis. Wtedy też kobiety z wykształceniem teologicznym wprowadzone w urząd nauczania kościelnego zostały automatycznie diakonkami. Bezpośrednio po wojnie księża diakoni sprawowali samodzielną opiekę duszpasterską nad parafiami/filiałami w diasporze, jednak nie mogli przejmować pełnej odpowiedzialności administracyjnej nad parafią i kandydować na funkcje kościelne (senior, radca diecezji).

Zmiany przyjęte przez Synod wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2017 r.

komentarze

  • Kamil Korotyński

    Czyli udało się de facto wprowadzić ordynację kobiet – tylnymi drzwiami. Jaka jest teraz właściwie różnica pomiędzy prezbiterem a diakonem w Kościele Ewangelicko-Augsburskim?

  • Marian

    Ma Pan zupełna rację. To wprowadzenie ordynacji prezbiterskiej na Panie i Pana Diakonów tylnymi drzwiami. To to samo co miało miejsce w latach 90, że Panie szły spać jako katechetki obudziły się jako Panie Diakon, dziś Panie Diakon i Pan Diakon poszli spać jako diakoni, a 1 stycznie obudzą się jako prezbiterzy z bez prawa do samodzielnego stanowiska. Różnica jest taka, że nie może mieć własnej parafii tzn nie może być jej administratorem i mieć befek, choć jedna z Pan diakon takie nosi. Cud, miód malino robie wszystko a nie ponosze za to konsekwencji.

  • Herbert

    Czy ktos wiedzial wczesniej, ze wlasnie taki bedzie program obrad synodu? Czy synodalni byli na to przygotowani? Czy rady parafialne, z ktorych oni pochodza, wiedzieli? Czy ich pastorzy wiedzieli?
    Jesli tak, to jest to po prostu pucz. Nalezaloby bojkotowac i te diakonki i tez 32 synodalow. Ostracyzm towarzyski to minimum.

  • Marian

    Mnie się tutaj rodzi jeszcze jedno pytanie, co z absolucją? Czy dzisiejsze prawo jest prawem tylko do wypowiadania Słów Ustanowienia czy też do udzielania absolucji? Bo jeśli nie to nadal potrzebny jest facet do rozgrzeszenia. A jeśli facet jest przy ołtarzu to on ma jako prezbiter większe prawo do Ułów Ustanowienia niż Pani lub Pan Diakon. Czekamy z niecierpliwością na ujednolicony tekst PS.

  • Nadodrzański

    No to na pewno Synod Missouri będzie okrrropnie niezadowolony. Ale gratuluję naszym synodałom i Księdzu Biskupowi dobrego wyboru.

  • karneol

    No, to Synod „rzutem na taśmę” uratował swą twarz ! Wielu (łącznie ze mną) odetchnęło. Jesteśmy znów w rodzinie luterańskiej !

  • Jacek Andrzejewski

    Nie robmy sobie z powaznych spraw jaj, bo wtym balaganie juz nic nie wiadomo. pozdrawiam

  • Herbert

    Ks. Skrzypczak dla Frondy: Przeciwko interkomunii
    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-r-skrzypczak-dla-frondy-przeciwko-interkomunii-o-groznym-pomysle-kaspera,87690.html

    Dziś często w kontaktach ekumenicznych podnoszony jest temat tak zwanej „eucharystycznej gościnności”. Pod tym pojęciem kryje się nie tylko nadzieja na wspólne spożywanie Ciała i krwi Pańskiej, ale i koncelebrę z pastorami i prezbiterami innych wspólnot kościelnych. Z pewnością przykładów urzeczywistniania takiej „gościnności” w wielu krajach jest już sporo. Mogą one w niektórych miejscach stanowić już przyjętą praktykę. (…)
    Dziwić może nieco tak entuzjastyczne podejście luteran do pomysłu interkomunii, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę wypowiedzi samego Marcina Lutra, który w swoim czasie twierdził, iż „wszystkie domy publiczne, morderstwa, napady, rzezie i cudzołóstwa razem wzięte budzą mniej odrazy, niż msza papieska”. Mówił także, iż „gdy zniszczymy mszę, wraz z nią zdołamy także wywrócić cały papizm. Papizm bowiem wspiera się na mszy jak na skale. I wszystko pozostałe: klasztory, pałace biskupie, kolegia, ołtarze, posługi i doktryna, jednym słowem: całe to brzuszysko. Wszystko to upadnie, gdy obalimy ich świętokradczą i obrzydliwą mszę”. Tymczasem z naszego, katolickiego punktu widzenia prawosławni mogą uczestniczyć w naszych sakramentach, protestanci nie. Nie wierzą oni w transsubstancjację eucharystyczną, czyli stałą i realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Ponadto to, co nas oddziela od protestantów, to akceptacja ich kościołów wobec antykoncepcji, aborcji, stosunków homoseksualnych oraz kapłaństwa kobiet. Są to tymczasem postawy całkowicie zakazane w Kościele katolickim.
    DO DYSKUSJI! ZARZUTY SA MOCNE, ALE POROZMAWIAJMY AD REM, BEZ INWEKTYW!

  • Cleo

    Oj, ciężkie te słowa ks.prof. R.Skrzypczaka: „Prawdziwym problemem interkomunii jest fakt, iż w protestantyzmie w zasadzie nie ma Eucharystii, tylko symboliczny chleb. „Chleb nie jest zakonsekrowany, ponieważ kapłan nie jest kapłanem”.

  • Herbert

    Staroluteranie jednak wierza w prawdziwa obecnosc Ciala i Krwi. To jest temat do dyskusji – trudnej, ale potrzebnej.
    Gorzej natomiast jest z tym: „co nas oddziela od protestantów, to akceptacja ich kościołów wobec antykoncepcji, aborcji, stosunków homoseksualnych oraz kapłaństwa kobiet. Są to tymczasem postawy całkowicie zakazane w Kościele katolickim.”

  • Cleo

    Herbercie, oczywiście, ja wiem jak my luteranie wierzymy, tylko że ks,Skrzypczak punkt ciężkości umieszcza nie na naszej wierze ( w naszym przypadku luterańskiej- w realną obecność Chrystusa), lecz na braku święceń kaplańskich naszego pastora …..