- 1 maja, 2026
- przeczytasz w 4 minuty
O długim cieniu starych lojalności i agenturalnej sukcesji w kontekście najwyższych władz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławego (PAKP) i autokefalii jako pasa transmisyjnego Moskwy pisze na łamach Orthodox Times dr Paweł Wróblewski z UWr.
Autokefalia jako pas transmisyjny Moskwy
O długim cieniu starych lojalności i agenturalnej sukcesji w kontekście najwyższych władz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławego (PAKP) i autokefalii jako pasa transmisyjnego Moskwy pisze na łamach Orthodox Times dr Paweł Wróblewski z UWr.
Orthodox Times to wydawany w Grecji międzynarodowy portal poświęcony życiu prawosławia na świecie. Wielojęzyczna strona jest niezależna od jakichkolwiek władz cerkiewnych i stanowi jedno z najistotniejszych źródeł informacji o współczesnym prawosławiu.
29 kwietnia 2026 roku na stronie Orthodox Times (OT) ukazał się tekst dra Pawła P. Wróblewskiego zatytułowany “Między Ewangelią a ruskim światem: jak Moskwa wywiera presję na Polski Kościół Prawosławny.” Tekst został przetłumaczony na wiele języków i został opublikowany m. in. w Ukrainie, Bułgarii i Macedonii.
Już na wstępie autor podkreśla, że PAKP ma wrażliwą rolę choćby z powodu autetycznego wpływu Cerkwi na religijny krajobraz Polski. Dr Wróblewski przypomina tło uzyskania przez polską Cerkiew prawosławną autokefalii od Patriarchatu Konstantynopolskiego (1924) i zrzeczenie się jej po II wojnie światowej, tylko po to, aby przyjąć niezależność od Patriarchatu Moskiewskiego. — Analiza archiwów po roku 1989 wskazuje na koszt tych ustaleń – większość powojennych zwierzchników PAKP było zarejestrowanymi, tajnymi współpracownikami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa, a Cerkiew publicznie popierała wprowadzenie stanu wojennego skierowanego przeciwko Solidarności – stwierdza dr Wróblewski.
Wrocławski naukowiec przypomina znaną juz historię uwikłania metropolity warszawskiego i całej Polski Sawy w czynną współpracę z SB (od 1966 r.), który dostarczał służbom informacji na temat własnego Kościoła. Wróblewski nazywa ten stan “agenturalną sukcesją – transmisją lojalności i politycznych refleksów nawet po formalnym wygaśnięciu zobowiązań”.
W tekście przywołana jest postać abp. Wiktora Kotsaby, ukraińskiego hierarchy wiernemu Patriarchatowi Moskiewskiemu, który w marcu 2024 roku odwiedził Warszawę. Podobnie autor przypomina finansowe uzależnienie cerkiewnych inicjatyw od moskiewskich subwencji, co ma tłumaczyć rezerwę PAKP wobec ukraińskiej autokefalii. Dr Wróblewski pisze również o powściągliwych reakcjach PAKP po ataku Rosji na Ukrainę, który początkowo nie chciał nazwać agresora po imieniu, a mówił o konieczności pokoju i modlitwie za ofiary przy jednoczesnej krytyce patriarchatu Konstantynopola.
Litewska wyprawa supraskiego biskupa
O tym, że relacje Moskwy z PAKP są wciąż bliskie świadczyć mają niedawne wydarzenia w Wilnie, gdzie w tamtejszej katedrze odbyła się konferencja “680 lat Preczysteńskiego Soboru Katedralnego. Prawosławie na Litwie: ciągłość porządku kanonicznego”, powielająca rosyjską narrację w kwestii cerkiewnych sporów kanonicznych.
Konferencja, która odbyła się 26 kwietnia br., zorganizowana była po tym jak litewskie służby bezpieczeństwa opublikowały raport, w którym Litewska Cerkiew Prawosławna ukazana została jako wciąż znajdująca się w orbicie wpływów Moskwy i możliwa przestrzeń działania rosyjskich służb wywiadowczych, co znane jest chociażby z takich krajów jak Czechy, Rumunia, Szwecja, Węgry czy liczne kraje afrykańskie, gdzie lokalne parafie prawosławne służyły za przykrywkę do działalności agenturalnej Moskwy. Podczas konferencji – jak relacjonuje dr Wróblewski – dominowała narracja o prześladowaym przez litewskie państwo prawosławiu, a główną rolę odgrywał archimandryta Filip Vasiltsew, przedstawiciel patriarchy Cyryla w Damaszku.
W konferecji udział wzięli zagraniczni referenci z Białorusi, Serbii oraz Czech, a Polskę reprezentował władyka Andrzej (Borkowski), biskup supraski. – W tym układzie obecność bp. Andrzeja Borkowskiego z Supraśla znaczyła więcej aniżeli pojedyncze zdanie w jego wypowiedzi. Przybył bowiem z kraju, który powszechnie uznawany jest za jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy. Przemawiając do uczestników, wyraził nadzieję za okazję do wzmocnienia ‘jedności lokalnych Kościołów, nie tylko wtedy, gdy jest radość, ale gdy pojawiają się trudności’ – czytamy na łamach Orthodox Times.
Paweł Wróblewski ocenia, że kwestią nie były duchowe trudności czy wewnętrzne napięcia, a odnosiły się do konkretnych działań podjętych przez władze Litwy, które chcą ograniczyć wpływy rosyjskie w kraju. – Pod wieloma względami to, co wydarzyło się w Wilnie, uwydatnia to, co obserwatorzy dostrzegali w relacjach PAKP z Patriarchatem Moskiewskim. Historyczne powiązania, finansowe wsparcie i ostrożnie skaliborowany język zanurzony w konkretnych działaniach, dokładnie tam, gdzie spotykają się religia, tożsamosć i bezpieczeństwo.
Dr Wróblewski stawia tezę, że autokefalia mogła być tarczą, pozwalając PAKP utrzymywanie dystansu wobec politycznych projektów Moskwy, a w praktyce funkcjonuje jako most, transmitujący retorykę, a wraz z nim strategiczne interesy ruskiego miru wgłąb serca Europy.
Wizyta biskupa supraskiego Andrzeja wywołała liczne dyskusje na forach prawosławnych w mediach społecznościowych — obok zdecydowanej krytyki, pojawiły się też jednoznaczne słowa obrony władyki nierzadko podkreślające, że krytyka hierarchy jest nie na miejscu.