Prawosławny przyjaciel Martina Luthera Kinga

0

Obchodzony w USA Dzień Martina Luthera Kinga wypadł w tym roku 20 stycznia. Przy jego okazji warto przywołać postać jego bliskiego współpracownika, greckiego biskupa Jakuba. Był najbardziej znanym przedstawicielem Kościoła prawosławnego w USA zaangażowanym w walkę o prawa obywatelskie i równouprawnienie. Budził podziw, ale również gorącą krytykę w macierzystym Kościele.


Piętnaście lat po swojej śmierci biskup Jakub (Iakovos), (imię i nazwisko świeckie: Demetrios Koukouzis) jest postacią niesłusznie zapomnianą. Stało się tak pomimo faktu, że od 1959 roku, gdy Święty Synod w Konstantynopolu wybrał go głównym hierarchą Greckiej Archidiecezji Ameryki Północnej i Południowej w jurysdykcji Patriarchatu Ekumenicznego, aż do połowy lat dziewięćdziesiątych był jedną z najbardziej znaczących postaci prawosławia w Stanach Zjednoczonych.

Być może współczesna, niezbyt sprzyjająca ekumenizmowi epoka sprawiła, że tak łatwo posłano do lamusa dziejów postać biskupa, który niemal w każdej dziedzinie życia był pionierem.

To on jako pierwszy biskup prawosławny znalazł się w 1965 roku na okładce prestiżowego tygodnika „Life”. Był również pierwszym greckim biskupem prawosławnym od setek lat, który spotkał się z dwoma papieżami – Janem XXIII i Pawłem VI. W tym drugim przypadku jako znacząca postać delegacji ówczesnego Patriarchy Ekumenicznego Atenagorasa, który wspólnie z Pawłem VI podczas słynnego spotkania w Jerozolimie ogłosił zdjęcie obowiązujących od 1054 roku wzajemnych anatem rzuconych przez Rzym i Konstantynopol.

Również jako pierwszy biskup prawosławny pełnił przez dziewięć lat funkcję wiceprzewodniczącego Światowej Rady Kościołów. W końcu, Jakub był pierwszym duchownym prawosławnym, który otrzymał z rąk prezydenta USA Medal Wolności. Zaszczytu tego dostąpił pod koniec kadencji Jimmy’ego Cartera w 1980 roku. Można również śmiało powiedzieć, że był jedynym hierarchą z Kościołów niewywodzących się z tradycji Reformacji, który tak bardzo zaangażował się w poparcie baptystycznego duchownego, pastora Martina Luthera Kinga, legendarnego działacza na rzecz równouprawnienia i swobód obywatelskich ludności kolorowej.


Sam był uchodźcą

Urodził się na kilka lat przed wybuchem I wojny światowej na wyspie Imroz w północno-zachodniej części Morza Egejskiego, zamieszkanej do połowy lat dwudziestych XX wieku przez ludność grecką. Leżąca praktycznie naprzeciwko republiki mnichów na Półwyspie Athos i nieco na południowy-wschód od innej słynnej greckiej wyspy – Samotraki, na mocy Traktatu w Sèvres została zwrócona Grecji. Po kolejnej wojnie grecko-tureckiej na początku lat dwudziestych została przekazana Turcji. Od 1926 roku stała się areną gwałtownych prześladowań Greków, skutkujących masowym exodusem tamtejszej ludności. Uchodźcami stała się także cała rodzina Koukouzisów: kilkunastoletni Demetrios, jego dwie siostry i brat, oraz rodzice: Maria i Atanasios.

Jako 15-latek rozpoczął naukę w słynnej Szkole Teologicznej w Halki. W 1934 roku został diakonem późniejszego patriarchy Atenagorasa. Przed wybuchem II wojny światowej został wysłany do USA, gdzie w 1940 roku otrzymał święcenia kapłańskie w Lowell w stanie Massachusetts. Rozpoczął posługę w parafiach w Connecticut, Nowym Jorku i St. Louis, rozwijając również karierę naukową. Po dziesięciu latach obecności w USA, uzyskał obywatelstwo amerykańskie. Nigdy jednak nie zapomniał o tym, że sam doświadczył prześladowań na tle etnicznym i religijnym, co sprawiło, że stał się wrażliwy na los wszystkich mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie będących białymi, anglosaskimi protestantami. Nie tylko swoich rodaków, ale również ludności afroamerykańskiej, Indian, Latynosów, Włochów, Irlandczyków i Polaków.


Władyka na marszach równości

Metropolita Jakub zdecydowanie i bez wątpliwości poparł lansowaną przez pastora Martina Luthera Kinga i Ruch praw obywatelskich poprawkę do konstytucji federalnej, znoszącej całkowicie dyskryminację wobec ludzi każdego koloru skóry, płci i wyznania, znaną dzisiaj jako Ustawa o prawach obywatelskich (Civil Rights Act). Została ona uchwalona w 1964 roku. Hierarcha powitał ją między innymi takimi słowami: „Chwała niech będzie Najwyższemu! Niech zapoczątkuje to nowy rozdział w dziejach ludzkości, gdzie to Bóg i jego miłość kierują naszymi sercami oraz umysłami” (za: usagreekreporter.com, wyd. 15.01.2018).

W marcu 1965 roku, abp Jakub pojawił się na wielkiej manifestacji w Selma w Alabamie, poświęconej pamięci unitariańskiego duchownego Jamesa Reeb`a, działacza na rzecz równouprawnienia, zamordowanego przez bojówki białych supremacjonistów. Marsz szybko przerodził się w wielką demonstrację na rzecz praw wyborczych dla ludności afroamerykańskiej.

Władyka Jakub był tam jedynym, najwyższym przedstawicielem kościelnym wspólnot nieprotestanckich. Amerykańską prasę obiegło zdjęcie, jak prawosławny hierarcha idzie u prawym boku Martina Luthera Kinga, niosącego wieniec na grób zabitego aktywisty. To samo zdjęcie, powiększone i zrobione już en face znalazło się na okładce tygodnika „Life” w wydaniu z 26 marca 1965 roku. Podobnie jak zamordowany w 1968 Martin L. King, po marszu w Selma hierarcha zaczął otrzymywać liczne anonimy i telefony z groźbami śmierci i ciężkiej kary za wspieranie „wrogów Ameryki i białego człowieka”.

Wdowa po legendarnym przywódcy, Coretta Scott King po latach wspominała w wywiadach, że w wiosną 1965 roku jej mąż czuł się niemal całkowicie osamotniony w swojej walce o prawa obywatelskie dla ludności kolorowej i nie otrzymywał gestów wsparcia ze strony żadnego Kościoła, oprócz Cerkwi prawosławnej i arcybiskupa Jakuba.

 Po śmierci Kinga, metropolita kontynuował swoją działalność społeczną. W 1974 roku organizował pomoc dla uchodźców greckich z zajętego przez armię turecką północnego Cypru oraz starał się włączyć w międzynarodową mediację na rzecz zakończenia przewlekłego konfliktu turecko-greckiego.


Pionier ekumenizmu

 Metropolita Jakub był pierwszym hierarchą prawosławnym w USA, który pod koniec lat sześćdziesiątych wziął udział w nabożeństwach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan (w USA: Week of Prayer for Christian Unity) w rzymskokatolickiej katedrze św. Patryka w Nowym Jorku. W 1969 roku sam zorganizował tzw. Doksologię Ekumeniczną w greckiej katedrze Świętej Trójcy w tym mieście. Po raz pierwszy w tej świątyni spotkali się prawosławni, rzymscy katolicy, luteranie i ewangelicy reformowani.

Ekumeniczna postawa hierarchy napotkała jednak na poważny opór wśród innych działających w USA jurysdykcji prawosławnych. Metropolita Filaret z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego za Granicą (ROCOR) w otwartym liście wprost oskarżył abpa Jakuba, że modli się razem z „heretykami, z którymi łączy się nie w prawdzie, a obojętności”. Te oskarżenia towarzyszyły hierarsze już do końca życia i stały się jednym z argumentów, które wykorzystano podczas jego sporu z Konstantynopolem w połowie lat dziewięćdziesiątych. Zakończył się on przejściem biskupa na emeryturę, na której pozostał do śmierci w wieku 94 lat.


Ekumenizm według abp. Jakuba

Sam Jakub tak m.in. charakteryzował rozumienie ekumenizmu: „To nadzieja dla międzynarodowego zrozumienia, wierność humanitaryzmowi, działania na rzecz prawdziwego pokoju opartego na sprawiedliwości i godności i świadectwo obecności Boga we współczesnej historii”.

 W swojej słynnej pracy „The Quest for Orthodox Church Unity in America” opublikowanej w 1973 roku, archimandryta Serafin (Surrency) z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ocenił, iż abp Jakub w oczach amerykańskiej opinii publicznej i środowisk kościelnych był nie tylko tytularnym, ale również praktycznym liderem prawosławia w Ameryce.