Społeczeństwo polityka

Węgry: skompromitowany system tronu i ołtarza


Na Węgrzech powo­li dobie­ga koń­ca era pre­mie­ra Vic­to­ra Orba­na. Po histo­rycz­nym zwy­cię­stwie Péte­ra Magy­ara kraj nie może otrzą­snąć się z powy­bor­czej eks­ta­zy. Czas roz­li­czeń z Kościo­ła­mi już trwa, a i trud­no wyklu­czyć, że jesz­cze na dobre się nie roz­po­czął.


Par­tia Tisza Péte­ra Magy­ara odnio­sła spek­ta­ku­lar­ny suk­ces, a rzą­dzą­cy od 16 lat Fides pre­mie­ra Vic­to­ra Orba­na poniósł dru­zgo­cą­cą poraż­kę. A sta­ło się to mimo wspar­cia (wice)prezydentów Pol­ski czy USA.

Orba­no­wi uda­ło się pod­po­rząd­ko­wać pań­stwo­we media, stwo­rzyć nomen­kla­tu­rę inte­re­sów i wpły­wów, zde­wa­sto­wać gospo­dar­kę, czy­niąc z Węgier jeden z naj­bied­niej­szych kra­jów Unii Euro­pej­skiej i sojusz­ni­ka Puti­now­skie­go reżi­mu. Orba­no­wi uda­ło się też stwo­rzyć sys­tem, któ­ry uza­leż­nił naj­waż­niej­sze Kościo­ły od wła­dzy pań­stwo­wej. Wła­ści­wie, nigdzie indziej w Unii Euro­pej­skiej, nawet w kra­jach, gdzie wciąż ist­nie­ją Kościo­ły pań­stwo­we, nie uda­ło się zbu­do­wać sie­ci powią­zań, któ­re z Kościo­łów uczy­ni­ły cichych sojusz­ni­ków par­tii i jej sze­fa.

Na por­ta­lu ekumenizm.pl wie­lo­krot­nie infor­mo­wa­li­śmy o wpły­wie Orba­na na Kościół refor­mo­wa­ny. Skan­dal pedo­fil­ski, któ­ry dopro­wa­dził do dymi­sji pre­zy­dent­ki kra­ju Kata­lin Novak, mini­stry spra­wie­dli­wo­ści Var­gi – co cie­ka­we, byłej żony obec­ne­go trium­fa­to­ra wybo­rów, Péte­ra Magy­ara – zmu­sił do rezy­gna­cji tak­że zwierzch­ni­ka Kościo­ła refor­mo­wa­ne­go Zol­ta­na Balo­ga. Wpraw­dzie Balog zło­żył urząd i wybra­no następ­cę to jed­nak zacho­wał sze­reg innych funk­cji kościel­nych. Zol­tán Balog był przez wie­le lat mini­strem ds. zaso­bów ludz­kich w rzą­dzie Orba­na. Zre­zy­gno­wał z funk­cji poli­tycz­nych w 2020 roku, by zostać bisku­pem Kościo­ła Refor­mo­wa­ne­go. Balog był ducho­wym dorad­cą pre­zy­dent Novak i same­go Orba­na, i współ­od­po­wie­dzial­nym za złe decy­zje w kon­tek­ście uła­ska­wie­nia pedo­fi­la.

Na Węgrzech obo­wią­zy­wa­ła nie­pi­sa­na zasa­da ‘pie­nią­dze za mil­cze­nie’. Funk­cjo­no­wa­nie Kościo­łów opła­ca­ne jest z budże­tu, tak­że w for­mie bez­po­śred­nich sub­wen­cji lub pokry­wa­nia kosz­tów budo­wa­nia nowych świą­tyń. Sam Orban chęt­nie uczest­ni­czył w wyda­rze­niach poświę­ce­nia nowych kościo­łów refor­mo­wa­nych, wygła­szał poga­dan­ki z ambo­ny. Z kolei pry­mas węgier­skich kato­li­ków kard. Péter Erdő, wymie­nia­ny nawet jako papa­bi­le pod­czas ostat­nie­go kon­kla­we, uczest­ni­czył w par­tyj­nych spę­dach Fide­su jak choć­by w 2023 roku. Hie­rar­sze zarzu­ca­no mil­cze­nie w kwe­stiach wyraź­nie sprzecz­nych z kato­lic­ką nauką spo­łecz­ną i jed­no­cze­sne bra­ta­nie się z Orba­nem, o czym pisał na łamach The Guar­dian węgier­sko-bry­tyj­ski dzien­ni­karz i angli­kań­ski duchow­ny Alex Falu­dy.

Podob­nie mil­cze­nie zacho­wy­wa­li inni hie­rar­cho­wie i tyl­ko kil­ku zna­nych duchow­nych decy­do­wa­ło się na publicz­ną kry­ty­kę rzą­dzą­cych jak choć­by Cirill Tamás Hor­to­bágyi , opat bene­dyk­tyń­skie­go klasz­to­ru Pan­non­hal­ma pod­czas tego­rocz­nej Wiel­ka­no­cy.

Kościo­ły na gar­nusz­ku pań­stwa i par­tii

Z pań­stwo­wych fun­du­szy naj­bar­dziej korzy­sta­ją trzy Kościo­ły – Kościół rzym­sko­ka­to­lic­ki, następ­nie Kościół refor­mo­wa­ny oraz naj­mniej­szy z nich Kościół lute­rań­ski. Oprócz bez­po­śred­nich sub­wen­cji, któ­re tyl­ko w 2020 roku wynio­sły ponad 740 milio­nów USD.

Ponad­to Kościo­ły otrzy­my­wa­ły od pań­stwa nie­ru­cho­mo­ści, z cze­go zre­zy­gno­wał jedy­nie Kościół lute­rań­ski. Jak infor­mu­je nie­miec­ki tygo­dnik Son­n­tags­blatt, zwią­za­ne jest to z fak­tem, że w latach 2018–2024 na cze­le (Lute­rań­skie­go) Kościo­ła Ewan­ge­lic­kie­go na Węgrzech stał bp Tamás Fabi­ny, któ­ry jako jedy­ny biskup w kra­ju kry­ty­ko­wał rząd Orba­na, a i w samym Koście­le lute­rań­skim nie było zna­czą­cej oso­by, któ­ra dekla­ro­wa­ła­by zaży­łość i lojal­ność z Orba­nem jak wśród przed­sta­wi­cie­li Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go, a w szcze­gól­no­ści refor­mo­wa­ne­go.

Kościo­ły nie powin­ny być nad­mier­ne kocha­ne, ani dys­kry­mi­no­wa­ne

Dzień po wybo­rach eme­ry­to­wa­ny już bp Tamás Fabi­ny umie­scił na swo­im pro­fi­lu na Face­bo­oku tekst, jaki wygło­sił 11 mar­ca 2024 roku, gdy odby­wa­ło się zaprzy­się­że­nie nowe­go pre­zy­den­ta Węgier Tama­sa Sulyoka:

Marz­my razem o kra­ju, w któ­rym panu­je pokój i har­mo­nia, gdzie rząd jest hoj­ny, a opo­zy­cja spra­wie­dli­wa.

Gdzie rodzi­ny i przy­ja­cie­le nie są roz­dzie­la­ni tyl­ko dla­te­go, że popie­ra­ją róż­ne par­tie.

Gdzie Romo­wie i nie-Romo­wie mogą żyć razem, a jed­na oso­ba nie musi się bać dru­giej (…)

Marz­my razem o spo­łecz­no­ściach, któ­re sta­ją w obro­nie bied­nych i mar­gi­na­li­zo­wa­nych.

Kra­ju, w któ­rym uni­ka­nie pła­ce­nia podat­ków i han­del nie są uzna­wa­ne za zasłu­gę.

(…)

Gdzie rodzi­ny i wszy­scy ci, któ­rzy w róż­ny spo­sób doświad­cza­ją jed­no­czą­cej mocy miło­ści, są chro­nie­ni.

Gdzie kościo­ły nie są ani nad­mier­nie kocha­ne, ani dys­kry­mi­no­wa­ne.

Gdzie nie urze­czy­wist­nia się nie­sław­ny sojusz tro­nu i ołta­rza, lecz dia­log i współ­pra­cę rów­nych sobie.

(…)

Bóg rów­nież ma marze­nie. że góry się zapad­ną, a doli­ny pod­nio­są, aby Bóg mógł przyjść do czło­wie­ka, a czło­wiek do czło­wie­ka. Marze­niem Boga jest, aby naród nie pod­niósł mie­cza prze­ciw­ko naro­do­wi, aby naród nie nauczył się już nosić bro­ni i aby nie mówio­no o świę­tej woj­nie, lecz jedy­nie o świę­tym poko­ju.

Bp Tamás Fabi­ny dodał, że choć w wyni­ku wybo­rów par­la­men­tar­nych akto­rzy się zmie­nią to jed­nak każ­de z wypo­wie­dzia­nych słów uwa­ża za wciąż aktu­al­ne.

Pod­czas kam­pa­nii wybor­czej zwy­cię­ska Tisza nie zaj­mo­wa­ła się szcze­gól­nie kwe­stia­mi kościel­ny­mi, choć w pro­gra­mie wybor­czym opo­wie­dzia­ła się za przej­rzy­sto­ścią w rela­cjach pań­stwo- Kościo­ły. — Tisza obie­cu­je ega­li­tar­ne part­ner­stwo z Kościo­ła­mi i chcia­ła­by zre­for­mo­wać sys­tem finan­so­wa­nia, a tym samym przy­wró­cić Kościo­łom samo­dziel­nośćpowie­dzia­ła w roz­mo­wie z Domra­dio węgier­ska dzien­ni­kar­ka kato­lic­ka Kor­nélia Kiss. Nie­wie­le jed­nak wska­zu­je na to, że sytu­acja w naj­bliż­szym cza­sie się zmie­ni.

Sam Péter Magy­ar jest wyzna­nia rzym­sko­ka­to­lic­kie­go choć jego rela­cje z Kościo­łem są luź­niej­sze niż wciąż urzę­du­ją­ce­go pre­mie­ra z Kościo­łem refor­mo­wa­nym. O ile Orban czę­sto posłu­gi­wał się nar­ra­cją chrze­ści­jań­ską, mówił o obro­nie tzw. tra­dy­cyj­nych war­to­ści i ochro­nie dzie­dzic­twa, o tyle w kam­pa­nii Magy­ara tema­ty­ka reli­gij­na była prak­tycz­nie nie­obec­na. Zwią­za­ne to było z prze­my­śla­ną stra­te­gią – cho­dzi­ło nie tyl­ko o dotar­cie do moż­li­wie sze­ro­kiej gru­py spo­łecz­nej, szcze­gól­nie mło­dych, ale unik­nię­cia sko­ja­rzeń z Kościo­ła­mi, któ­re sze­ro­ko kry­ty­ko­wa­no za ser­wi­lizm i zależ­ność wobec Orba­na.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.